Sport.pl

Skład Zawiszy na pierwszy wiosenny mecz już niemal pewny

Trener Zawiszy Zbigniew Smółka ma już 8 pewniaków do pierwszej jedenastki na mecz z Pogonią Siedlce, do dwóch kolejnych piłkarzy jest niemal przekonany. Niewielki wpływ na decyzje szkoleniowca miał sobotni sparing z Chojniczanką.
Skład, który wybiegł na boisko w sobotnie przedpołudnie był eksperymentalny. Sapela - Włosiński, Stawarczyk, Markić, Jaskólski - Danielak, Kona, Panajotow, Mica, Łukowski - Gajewski. Po kolejnych zmianach większość drużyny stanowili juniorzy. Przed przerwą Łukasz Sapela obronił rzut karny Przemysława Pietruszki. Z 11 metrów trafił za to Wasił Panajotow. Wyrównał wykorzystując sytuację sam na sam, Marcin Krzywicki. Pochodzącemu z Bydgoszczy napastnikowi kibicowała siostra - siatkarka Pałacu Ewelina Krzywicka.

W Zawiszy zagrali piłkarze, który nie byli zmęczeni po ostatnim sparingu podczas zgrupowania w Hiszpanii, w którym rywalem było czwartoligowe Los Barrios. - To był świetny sparing, z Hiszpanami graliśmy bardzo szybko. Ten mecz był dla mnie kluczowym testem. Z kolei z Chojniczanką chciałem spojrzeć na zawodników indywidualnie i podjąć ostateczne wybory - kto może wskoczyć do jedenastki a kto do osiemnastki - wyjaśnia trener Zawiszy Zbigniew Smółka.

Ze zgrupowania w Marbelli Zawisza wrócił w sobotę nad ranem. W Hiszpanii bydgoszczanie mieli 16 treningów, zagrali trzy mecze. - Mieliśmy na wyłączność kapitalne boisko, mieszkaliśmy w domkach między polami golfowymi - mówi Smółka. Po dwóch meczach z silnymi, rosyjskimi drużynami, trzeci, podobny sparing, odwołano. - W pierwszych dwóch spotkaniach piłkarze dali z siebie wszystko. Woleliśmy popracować, niż grać kolejny mecz - tłumaczy Smółka.

8 zawodników jest już prawie pewnych miejsca w podstawowym składzie na sobotni mecz z Pogonią Siedlce. Prawdopodobnie na tej liście są Łukasz Sapela, Sebastian Kamiński, Jean-Yves M'voto, Gal Arel, Blažo Igumanović, Kamil Drygas, Karol Angielski i Szymon Lewicki. - Piłkarze, którzy nie zagrali z Chojniczanką mają odpoczywać, bo są bardzo blisko występu w lidze - tłumaczy Smółka. Na czterech pozycjach szkoleniowiec nie podjął ostatecznej decyzji. - Wpływ na decyzję będzie miała jeszcze analiza przeciwnika. Na dwóch pozycjach mam duży dylemat, na dwóch jestem przekonany w 80 proc.

Od poniedziałku z drużyną trenował będzie wracający po kontuzji Jakub Smektała.