Mistrz Polski jednak lepszy. Przegrana Azotów z Vive Tauronem

W wypełnionej po brzegi lubelskiej hali na Globusie trzecie w tabeli PGNiG Superligi Azoty Puławy spotkały się z liderem - Vive Tauronem. Wygrali kielczanie, ale zespół trenera Ryszarda Skutnika walczył bardzo ambitnie.
Kibice piłki ręcznej mieli okazję do obejrzenia w akcji plejadę gwiazd światowej piłki ręcznej, bo oba zespoły mają w swoich składach reprezentantów wielu państw. Wystarczy wymienić takie nazwiska jak m.in.: m.in.: Karol Bielecki, Michał Jurecki, Piotr Chrapkowski, Krzysztof Lijewski, Sławomir Szmal, Julen Aguinagalde, Denis Buntić, Ivan Cupić, Manuel Strlek. W puławskim klubie też jest zresztą wielu graczy, którzy występują w barwach narodowych swoich krajów, jak m.in.: Przemysław Krajewski, Piotr Masłowski, Robert Orzechowski, Wadim Bogdanow, Nikola Prce, Leos Petrovsky czy Jan Sobol.

Wracając do samego meczu, to było to spotkanie rozegrane awansem z racji występów Vive Turonu w Lidze Mistrzów.

Początek meczu nieoczekiwanie należał do puławian, którzy objęli prowadzenie, a po kwadransie gry i trafieniu Rafała Przybylskiego wygrywali 7:5. Do wyrównania (8:8) doprowadził Michał Jurecki. Przez pewien czas wynik oscylował wokół remisu, a później zaczęła zarysowywać się przewaga drużyny trenera Tałanta Dujszebajewa, która na przerwę schodziła z trzybramkowym prowadzeniem (14:11). Puławianie dość dobrze bronili, ale grali nieskutecznie w ataku. Na podkreślenie zasługiwała też dobra gra bramkarzy obu drużyn.

Na początku drugiej części meczu dystans się utrzymywał, ale z upływem czasu zaczął rosnąć. W 45. min., po trafieniu Krzysztofa Lijewskiego drużyna kielecka wygrywała 24:19. Potem ta przewaga jeszcze wzrosła, ale Azoty walczyły bardzo ambitnie i do samego końca dążyły do zniwelowania strat. To się puławianom częściowo udało, bo ostatecznie przegrali różnicą czterech goli, a ostatnią bramkę meczu zdobył z rzutu karnego Przemysław Krajewski.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Azoty Puławy 25 (11)

Vive Tauron 29 (14)

Azoty: Zapora, Bogdanow, Krupa - Przybylski 6, Krajewski 5, Prce 5, Kubisztal 3, Petrovsky 3, Masłowski 2, Kuchczyński 1. Vive Tauron: Sego - Reichmann 7, Jurecki 5, Bielecki 4, Buntić 2, Chrapkowski 2, Cupić 2, Kus 2, Paczkowski 2, Strlek 2, Lijewski 1. Kary: Azoty - 2 min., Vive Tauron - 4 min.

Sędziowali: Bartosz Leszczyński i Marcin Piechota z Płocka.

Widzów: 4100.