Kotelnica Białczańska Winter Sports Festival, czyli skoki na desce, nartach i... rowerach [ZDJĘCIA]

Najazd, wybicie, wymyślne ewolucje w powietrzu i lądowanie podziwiały tłumy kibiców zgromadzonych przy stoku Kotelnica Białczańska. W konkurencji Big Air triumfowali: Pontus Nordström ze Szwecji (narty), Marek Łebek (rowery) i Kuba Wolak (snowboard).
Sportowa rywalizacja, żywiołowa publiczność i słoneczna pogoda - tak w skrócie wyglądały finały Kotelnica Białczańska Winter Sports Festival. W tym roku do skaczących narciarzy dołączyli snowboardziści i rowerzyści. - Po 12 latach organizacji Polish Freesking Open, postanowiliśmy rozszerzyć format i wykorzystać możliwości ośrodka Kotelnica. Stąd też snowboardziści i rowerzyści. Dla kibiców największym zaskoczeniem były chyba rowery na śniegu. A podwójne salta i potrójne obroty narciarzy zawsze robią wrażenie - uważa Andrzej Lesiewski, organizator imprezy.

Na wielkiej skoczni, która pozwalała na loty na odległość ponad 20 i wysokość 8 metrów, triki w powietrzu wykonywali zawodnicy z Polski, Austrii, Szwajcarii, Szwecji i Norwegii. - Wystartowało 60 zawodników z ośmiu krajów, w tym bardzo dużo Skandynawów. Dwa tygodnie pracowaliśmy nad budową skoczni i chyba śnieg z całego Podhala tu zwieźliśmy - żartuje Lesiewski. - Dla narciarzy skocznia miała 20 m wysokości, dla snowboardzistów 13 metrów, a dla rowerzystów dziewięć. Zawodnicy mówili, że jest bezpiecznie i dzięki temu mogą próbować także trudniejszych ewolucji. Może w przyszłym roku jeszcze rozszerzymy rywalizację np. o skutery śnieżne lub motory.

W finale oddawali po trzy skoki, a najlepszy decydował o zwycięstwie. Triumfował Pontus Nordström z wynikiem 94 pkt. Skandynawowie zdominowali rywalizację - zajęli miejsca od 1. do 5.

- Jestem bardzo zadowolony ze skoków. W finale pokazałem "double cork 1260", czyli 3 i pół obrotu wokół własnej osi i jednocześnie dwa flipy. Poziom rywalizacji był naprawdę wysoki, więc tym bardziej cieszę się ze zwycięstwa. Byłem tu już w zeszłym roku i zająłem drugie miejsce, tym razem udało się stanąć na najwyższym miejscu podium - mówił Szwed po ceremonii wręczenia nagród.

Drugi, z wynikiem 90,33 pkt. był jego rodak i triumfator zeszłorocznych zawodów w Białce - Erik Lundmark. Na najniższym stopniu podium stanął Norweg Petter Ulsletten, który zdobył 87,33 pkt. W klasyfikacji mistrzostw Polski we Freeskiingu PZN pierwsze miejsce zajął Robert Szul, drugi był Jan Krzysztof, a trzeci Władek Donimirski.

- Rok temu zwyciężyłem w mistrzostwach Polski w Slopestyle'u, teraz stanąłem na najwyższym miejscu podium w Big Air, więc jestem bardzo zadowolony. Zawodnicy skakali na wysokim poziomie, było jednak trochę problemów z prędkością. Mi udało się polecieć dość daleko i wylądować idealnie, co zapewniło pierwsze miejsce w klasyfikacji mistrzostw Polski" - powiedział Szul.

Wśród narciarek na skoczni triumfowała Zuzanna Witych, a główna nagroda w Big Air snowboardzistów powędrowała do Kuby Wolaka.

Wiele emocji wzbudziła rywalizacja rowerzystów, dla których przygotowany został specjalny najazd i wybicie. Wysokie loty na dwóch kółkach kilka metrów nad śniegiem robiły wrażenie. Triumfował Marek Łebek, na drugim miejscu zawody ukończył Marcin Rot, a trzeci był Adam Głosowic.

- To była impreza na wysokim poziomie. Warunki były dosyć trudne, postaraliśmy się jednak o show i mam nadzieję, że wszystkim się podobało. Pokazałem różne tricki i chciałem skoczyć coś jeszcze trudniejszego, ale ciężko było wyczuć prędkość. To były moje pierwsze zawody na śniegu, ale mam nadzieję, że będziemy mieli jeszcze okazję wziąć udział w imprezie tego typu - skomentował Łebek.

Obok rywalizacji na wielkiej skoczni rozegrano także zawody w ustawionym obok railparku. W czasie półtoragodzinnej sesji narciarze i snowboardziści mogli bez ograniczeń próbować najbardziej skomplikowanych tricków. Wśród zawodników na dwóch deskach najlepsi byli Robert Andre Ruud z Norwegii i Zuza Witych. W rywalizacji snowboardzistów triumfowali Piotr Janosz i Agnieszka Rusin. Dodatkowe nagrody za najlepsze tricki otrzymali Piotr Tokarczyk i Barbara Sekudewicz na snowboardach oraz narciarz Sam Baumgartner z Austrii.