Stomil przegrywa w sparingu z rezerwami Legii Warszawa

Olsztynianie przegrali w Ciechanowie z drugą drużyną Legii Warszawa 1:3. Jedyną bramkę dla OKS-u strzelił Rafał Kujawa.
Dla biało-niebieskich był to czwarty sparing okresie przygotowawczym do rundy rewanżowej. Zawodnicy prowadzeni przez trenera Mirosław Jabłońskiego dotychczas zremisowali z ŁKS Łomża oraz Mławianką Mława (oba mecze po 1:1) oraz wygrali z Koroną Ostrołęka 7:0.

Z powodu kontuzji do Ciechanowa nie pojechali Rafał Remisz oraz Rafał Śledź. Zabrakło również Michała Trzeciakiewicza, któremu urodziło się dziecko.

Wyraźna przewaga Legii

W barwach rezerw Legii od pierwszej minuty zagrali m.in. Tomasz Brzyski czy Michał Kopczyński, którzy na co dzień trenują z ekstraklasową drużyną. Warszawianie mieli przewagę na boisku, a prowadzenie objęli już przed kwadransem gry. Bartłomiej Urbański podał piłkę do niepilnowanego Konrada Michalaka, który pewnie pokonał Piotra Skibę. Biało-niebiescy próbowali zagrozić bramce rywali, jednak strzały Karola Żwira czy Tsubasy Nishiego wędrowały ponad bramką legionistów. Do przerwy wynik pozostał bez zmian.

- W porównaniu do mojego zespołu, przeciwnik był lepiej przygotowany fizycznie - mówi Mirosław Jabłoński, trener OKS-u. - Zespół z Warszawy grał szybszą piłką oraz był bardziej agresywny. A my musieliśmy zmienić nasze ustawienie w obronie - wyjątkowo zagrał w niej Grzegorz Lech.

Mecz pod dyktando legionistów

Przewaga Legii rosła z każdą minutą drugiej części spotkania. Po strzale jednego z legionistów, piłka odbiła się od słupka bramki Stomilu. Po niespełna godzinie gry, drużyna ze stolicy kraju prowadziła już 2:0. Sebastian Szymański z łatwością ograł kilku olsztynian i podał futbolówkę do Eryka Więdłochy, któremu nie pozostało nic innemu jak umieścić piłkę w pustej bramce.

Podrażnieni straconym drugim gole sportowcy ze stolicy Warmii i Mazur ruszyli do ataku, co się opłaciło. Minutę po trafieniu Legii, gola dla Stomilu strzelił Rafał Kujawa. Od tego momentu oba zespoły wyraźnie spuściły z tonu, koncentrując się na grze w środku pola. Gdy wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie, w ostatniej minucie gry Legia wyprowadziła kontratak, co zakończyło się kolejnym golem Więdłochy.

- Z jednej strony był to dobry i pożyteczny sparing - przyznaje opiekun Stomilu Olsztyn. - Z drugiej, pokazał nam, ile pracy musimy jeszcze wykonać. Musimy wrócić, do tego co graliśmy wcześniej. Brakuje nam rozegrania jeszcze kilku gier oraz odpowiedniego rytmu meczowego.

Kolejny mecz kontrolny Stomil zagra prawdopodobnie w środę, z występującą w ekstraklasie Jagiellonią Białystok.

Stomil Olsztyn - Legia II Warszawa 1:3 (0:1)

Bramki: Kujawa 60., Michalak 14., Więdłocha 59., 60.

Stomil: Skiba (46. Leszczyński) - Bucholc (70. Brzosko), Lech, Wełna, Ratajczak - Suchocki (60. Piotr Głowacki), Paweł Głowacki (80. Szypulski), Jegliński, Nishi (60. Łukasik), Żwir (70. Wypniewski)- Kujawa (80. Karłowicz).

Legia II: Majecki (56. Kąkolewski) - Szrek, Kopczyński, Najemski, Brzyski (75. Hołownia) - Michalak (46. Nawotka), Małachowski (46. Szymański), Urbański (70. Małachowski), Szczepański (46. Trąbka), Hołownia (46. Rakowski) - Niezgoda (46. Więdłocha).