Marcin Kamiński zostanie w Lechu Poznań na lata?

Lech Poznań jest bliski przedłużenia kontraktu z Marcinem Kamińskim. Plan jest taki, by obrońca został w Kolejorzu na lata


- Rozmawiamy ze wszystkimi piłkarzami, którym w czerwcu kończą się kontrakty - zapewnia wiceprezes Lecha Poznań, Piotr Rutkowski. Do tej pory umowę z mistrzem Polski przedłużył tylko pomocnik Szymon Pawłowski, który będzie graczem poznańskiego klubu aż do czerwca 2019 roku. Wciąż jednak nieznana jest przyszłość trzech innych lechitów, w tym podstawowego środkowego obrońcy i wicekapitana zespołu Marcina Kamińskiego oraz skrzydłowego Gergo Lovrencsicsa i rezerwowego bramkarza Krzysztofa Kotorowskiego. Wszyscy mają umowy z Lechem ważne tylko do końca czerwca.

Największe plany Kolejorz ma wobec Marcina Kamińskiego. Choć środkowy obrońca ma dopiero 24 lata, to jest obecnie jednym z najdłużej grających piłkarzy w Lechu. Jesienią rozegrał najwięcej meczów spośród wszystkich zawodników Kolejorza. Nie wybiegł na boisko tylko w jednym spotkaniu. Gdy na murawie nie ma Łukasza Trałki, to właśnie Kamiński wciela się w rolę kapitana Lecha.

Sam zawodnik podkreśla jednak, że dojrzał do tego, by spróbować swoich sił za granicą. Kamiński był już kilkukrotnie bliski opuszczenia poznańskiego klubu. W przeszłości zainteresowanie nim wyrażały m.in. kluby włoskiej Serie A, ale młodziutki wówczas obrońca nie był przekonany do wyjazdu z Polski. Teraz to się zmieniło. - Jeśli dostanę dobrą ofertę, to będę chciał z niej skorzystać - mówił nam jeszcze w grudniu. I faktycznie zimą były reprezentant Polski miał propozycje z zagranicznych klubów, holenderskiego NEC Nijmegen oraz Chicago Fire. Obie jednak odrzucił.

Wygląda więc na to, że Marcin Kamiński nie pali się do opuszczania ekstraklasy za wszelką cenę. Lech, który wielokrotnie przygotowywał się do transferu swojego uzdolnionego stopera, teraz też wyraźnie zmienił plany. Kolejorz jest bowiem gotowy zaproponować Kamińskiemu taki plan rozwoju, by ten pozostał w Poznaniu na długie lata. Piłkarz, który w czerwcu będzie mógł odejść do innego klubu za darmo, wciąż się jednak waha nad parafowaniem kolejnej umowy z Lechem.

- Rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktu z Marcinem trwają już od października. Wydaje się, że jesteśmy bliżej niż dalej - przyznaje wiceprezes Lecha Piotr Rutkowski. - Czy dojdzie jednak do podpisania nowej umowy, tego nie potrafię powiedzieć - zaznacza.

Lech przygotowuje się na ewentualne odejście Kamińskiego już od kilku okienek transferowych. To z tą myślą sprowadzano kiedyś do Lecha Paulusa Arajuuriego, później kupiono Tamasa Kadara, a teraz ściągnięto z wypożyczenia Macieja Wilusza. Kamiński wciąż jednak jest piłkarzem Kolejorza, co spowodowało kłopot bogactwa na pozycji środkowego obrońcy. - Dobrze, że chociaż Tamas Kadar zarówno u trenera Jana Urbana, jak i w reprezentacji Węgier gra na lewej obronie - przyznaje Rutkowski. Perspektywa gry na mistrzostwach Europy we Francji może przynajmniej do końca sezonu faktycznie zahamować ambicje Kadara do gry na środku obrony, choć zawodnik podkreśla, że na tej pozycji właśnie czuje się najlepiej.

Na szansę wciąż czeka jednak Maciej Wilusz, który jesienią wrócił do wysokiej formy w Koronie Kielce. Zimą Lech ściągnął go z powrotem na Bułgarską, ale wygląda na to, że były reprezentant Polski znów będzie jedynie rezerwowym. Podstawowa para stoperów Lecha to póki co Arajuuri i Kamiński. - Maciej Wilusz utrzymuje wysoką formę. Problem leży w tym, że Kamiński również jest w bardzo wysokiej dyspozycji - nie kryje wiceprezes mistrza Polski. - Cieszymy się, że Maciej do nas wrócił, ale rywalizacja jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

Niewykluczone, że Wilusz będzie musiał poczekać na odejście któregoś z dwójki Kamiński - Arajuuri. Obu podstawowym stoperom Kolejorza wkrótce kończą się kontrakty (Kamińskiemu w czerwcu, Arajuuriemu w grudniu). Chyba że Marcin Kamiński przystanie na propozycję Lecha, by zostać stoperem na lata poznańskiego klubu.

Jan Urban przy ustalaniu składu nie zamierza się jednak kierować sprawami kontraktowymi. - Wiosną w Lechu będą grali najlepsi - zapewnia i obiecuje: - Nie będę się sugerował ani nazwiskiem, ani tym, czy ktoś walczy o wyjazd na mistrzostwa Europy, bo takich w drużynie też mamy.

Zostań Prezesem i zbuduj Swoją Drużynę w Ekstraklasie!



Czy Lech Poznań powinien przedłużyć kontrakt z Marcinem Kamińskim?