Górnik Zabrze. Prokuratura Apelacyjna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie stadionu

Prokuratura Apelacyjna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków w zakresie planowania, finansowania i realizacji prac na stadionie Górnika Zabrze.


"Wydział VI d/s Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach w dniu 5.02.2016r. na podstawie zawiadomienia z dnia 8.11.2015r. złożonego przez przedstawicieli Lepsze Zabrze wszczął śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków w zakresie planowania, finansowania i realizacji inwestycji modernizacji stadionu w Zabrzu" - poinformowało Stowarzyszenie Lepsze Zabrze.

W listopadzie zeszłego roku członkowie stowarzyszenia złożyli do prokuratury doniesienie o podejrzeniu popełniania przestępstwa przy budowie stadionu przez Małgorzatę Mańkę-Szulik, prezydent Zabrza, i Tadeusza Dębickiego, prezesa spółki Stadion w Zabrzu.

"Jak wynika z ujawnionych w raporcie pokontrolnym z dnia 06 marca 2015r. przez delegaturę NIK w Katowicach nieprawidłowości, podczas budowy oraz eksploatacji stadionu miejskiego w Zabrzu prezydent Małgorzata Mańka-Szulik i prezes Spółki Stadion w Zabrzu Tadeusz Dębicki dopuścili się wielu karygodnych czynów. Ujawnione działania oraz zaniechania wskazują, że odpowiedzialne za ten stan rzeczy osoby wyrządziły Gminie Zabrze oraz gminnej Spółce Stadion w Zabrzu szkodę w wielkich rozmiarach, opiewającą na łączną kwotę 153,5 mln zł. Ujawnione przez NIK działania miały przyczynić się do uszczuplenia wpływów oraz niezwrócenia kwot należnych do budżetu miasta. W efekcie działania te mogą skutkować daleko idącymi negatywnymi konsekwencjami, również w postaci utraty płynności finansowe przez Spółkę Stadion w Zabrzu, jak i samą Gminę Zabrze" - napisano w złożonym do prokuratury dokumencie.

Zaraz potem rozmawialiśmy o tym z Krzysztofem Lewandowskim, wiceprezydentem Zabrza. Mówił wtedy m.in. tak: - Przeszedłem już wiele kontroli i - proszę mi wierzyć - istnieją znacznie poważniejsze zarzuty i konsekwencje. Akurat ta kontrola nie wykazała niczego, co powinno wzbudzić aż takie emocje. Zresztą, proszę porównać ten raport z raportami dotyczącymi stadionów we Wrocławiu czy Poznaniu. Tam padają już poważne zarzuty, które nie dotyczą prognoz, ale m.in. sposobu wykonania prac. U nas takich zarzutów nie ma. Oczywiście, teraz raport wzbudza określone emocje i wiem, że został wysłany do prokuratury przez jedno z zabrzańskich stowarzyszeń o określonych ambicjach politycznych [chodzi o inicjatywę "Lepsze Zabrze" - przyp. red.]. NIK jednak uznał, że doniesienia nie złoży, choć w razie podejrzeń, że mogło dojść do naruszenie przepisów karnych, ma taki obowiązek.

Cały wywiad z Krzysztofem Lewandowskim znajduje się TUTAJ.

Więcej o: