Sport.pl

Pogoń 04 Szczecin bez problemu wygrała z ligowym outsiderem [ZDJĘCIA]

Po porażkach w Pucharze Polski oraz lidze, futsaliści Pogoni 04 Szczecin w dobrym stylu wrócili na zwycięską ścieżkę.
W niedzielne popołudnie szczecińska Azoty Arena po raz kolejny pękała w szwach. Na trybunach zasiadło około 4 tysiące kibiców, którzy przyszli nie tylko na spotkanie futsalistów, ale także prezentację "trawiastej" Pogoni Szczecin, która odbyła się w przerwie meczu. Trener Łukasz Żebrowski w końcu nie musiał głowić się nad zestawieniem składu, ponieważ w kadrze meczowej znalazło się miejsce nawet dla dawno niewidzianych Łukasza Tubackiego i Dominika Soleckiego.

Do jednej bramki

Do Szczecina przyjechała ostatnia drużyna w tabeli - Gwiazda Ruda Śląska i spotkanie od początku miało bardzo jednostronny przebieg. W pierwszej połowie Pogoń bez większych problemów strzeliła rywalom trzy bramki, a zespół przyjezdny nie potrafił odpowiedzieć żadną groźną sytuacją. Drużynę z Górnego Śląska pogrążył duet Adam Jonczyk - Michał Kubik. Strzelanie rozpoczął już w 6. minucie ten pierwszy, który na raty pokonał bramkarza Gwiazdy. Kolejne trafienia licznie zgromadzeni kibice zobaczyli w 12. i 14. minucie. Oba gole padły w ten sam sposób. Indywidualne akcje Jonczyka z lewej strony boiska, precyzyjnymi strzałami wykończył Kubik. Już po pierwszych dwudziestu minutach było wiadomo, że Pogoń w łatwy sposób dopisze sobie komplet punktów.

Festiwal pięknych goli

Przerwa w meczu wyjątkowo trwała przeszło pół godziny, ponieważ wtedy odbył się główny punkt niedzielnej imprezy, a więc prezentacja piłkarskiej Pogoni Szczecin. To pozwoliło nieco dojść do siebie stłamszonym w pierwszej części spotkania gościom, którzy drugą odsłonę zaczęli od bramki Wojciecha Działacha. Nadzieje Gwiazdy na powrót do rywalizacji błyskawicznie zabił jednak Jonczyk, który po kontrze strzelił czwartego gola dla Pogoni.

Wydawało się, że szyki gospodarzy może pokrzyżować jeszcze szybko zaliczone pięć fauli (szósty skutkowałby przedłużonym rzutem karnym), ale zespół z Rudy Śląskiej był w stanie strzelić tylko jednego gola, a szczecinianie zaczęli się pastwić nad rywalami. Ci, którzy pozostali na hali po prezentacji, zostali wynagrodzeni jeszcze dwiema pięknymi bramkami. Najpierw Mateusz Jakubiak strzelił kosmicznego gola głową po podaniu bezpośrednio od Kamila Lasika, a 120 sekund później akcję Tubackiego uderzeniem do pustej bramki wykończył Artur Jurczak.

W ostatnich sekundach Pogoń wycofała bramkarza, co pozwoliło gościom zdobyć jeszcze jedną honorowa bramkę. Szczecinianie wygrali 6:3 i przynajmniej do wieczornego meczu Rekordu Bielsko-Biała są wiceliderami.

Pogoń 04 Szczecin - Gwiazda Ruda Śląska 6:3 (3:0)

Bramki dla Pogoni: (6, 25) Jonczyk, (12, 14) Kubik, (34) Jakubiak, (36) Jurczak.

Pogoń 04: Lasik - Jurczak, Maćkiewicz, Jonczyk, Shamotii, Kubik, Bugański, Gepert, Jakubiak, Tubacki, Solecki.