Chemik Police jedną nogą poza Ligą Mistrzyń. Przegrał z Fenerbahce

Chemik Police rzadko był w stanie nawiązać równorzędną walkę z wielkim Fenerbahce Stambuł i przegrał 0:3. To było spotkanie pierwszej rundy fazy play-off Ligi Mistrzyń.
Chemik do meczu przystąpił w optymalnym zestawieniu. W końcu gotowa do gry była rozgrywająca Joanna Wołosz, a reszta kluczowych zawodniczek była wypoczęta, ponieważ trener Giuseppe Cuccarini nie zabrał ich na ostatnie ligowe spotkanie z Legionovią Legionowo. Dodatkowym atutem Chemiczek była publiczność, która tym razem co prawda nie wypełniła Azoty Areny do ostatniego miejsca, ale dopingowała znacznie bardziej żywiołowo niż ostatnio. Sektor najbardziej zagorzałych sympatyków wsparli bowiem żołnierze z pobliskiego garnizonu, którzy popis wokalny dali już w zeszły weekend na pojedynku szczypiornistów. Na trybunach zameldowali się też piłkarze Pogoni Szczecin, między innymi Jarosław Fojut, Mateusz Matras oraz Dawid Kort.

Werblińska to za mało

Tak solidne wsparcie nie pomogło jednak drużynie Cuccariniego przeciwstawić się tureckiemu gigantowi na parkiecie. Obie drużyny spotkanie rozpoczęły od serii własnych błędów, ale więcej popełniły ich gospodynie i na pierwszej przerwie technicznej było 8:5 dla Fenerbahce. Potem policzanki nieco się przebudziły, ale gdy doszły rywalki na jeden punkt, znowu przydarzył się przestój i zespół ze Stambułu po raz kolejny wypracował sobie spokojną przewagę. Cuccarini próbował jeszcze ratować sytuację trzema zmianami, ale Turczynki bez większych przygód wygrały pierwszą partię 25:20.

Drugi set rozpoczął się jeszcze gorzej. Na pierwszej przerwie Fenerbahce prowadziło aż 8:2 i ze zgromadzonej w Azoty Arenie publiczności zaczęło schodzić powietrze. W nierówno grającym zespole Chemika wysoki poziom trzymała tylko Anna Werblińska, ale to było zbyt mało, żeby nawiązać równorzędną walkę z zespołem przyjezdnym. Ten w drugiej partii miał jeszcze bardziej komfortową przewagę i już mniej więcej od połowy seta musiał tylko pilnować, aby nie stracić koncentracji. Fenerbahce wygrało do 18.

Na finiszu były emocje

Początek trzeciego seta wlał nieco otuchy w serca kibiców Chemika, ponieważ policzanki po raz pierwszy w tym meczu wyszły na prowadzenie (4:1). Potem rywalki zniwelowały straty, ale zespół Cuccariniego i tak utrzymywał minimalną przewagę do stanu 19:18. Azoty Arena zaczęła wierzyć, że może uda się jeszcze odwrócić losy spotkania, ale zawodniczkom z Polic w decydujących momentach zadrżały ręce i na finiszu wypuściły tak mozolnie wypracowane prowadzenie. Fenerbahce wygrało do 23, a cały mecz 3:0 i jest już blisko awansu do drugiej rundy play-off.

Rewanż odbędzie się za dwa tygodnie w Turcji.

Chemik Police - Fenerbahce Stambuł 0:3 (20:25, 18:25, 23:25)

Chemik: Werblińska, Montano, Bednarek-Kasza, Havelkova, Veljković, Wołosz, Zenik (l) oraz Kowalińska, Bełcik, Jagieło, Pena Isabel.