Trener Jan Urban po sparingu Lecha Poznań z Chrobrym Głogów: Nie wszystko mi się w naszej grze podobało

- Momentami było fajnie, ale były też momenty, gdzie nie było tak jakbym sobie tego życzył. Boisko faktycznie utrudniało jednak grę - powiedział trener Lecha Poznań Jan Urban po sparingu z Chrobrym Głogów, ostatnim przed wznowieniem rozgrywek wiosennych w ekstraklasie.
Lech Poznań pokonał pierwszoligowy zespół Chrobrego Głogów 3:0 w ostatnim sparingu przed wznowieniem rozgrywek wiosennych. Mecz, który był sprawdzianem generalnym dla mistrzów Polski, był jednak zamknięty dla publiczności oraz przedstawicieli mediów. Poznański klub poinformował tylko o zwycięstwie 3:0 po golach Dawida Kownackiego, Darko Jevticia i Szymona Pawłowskiego. - Mogę zdradzić, że zagrali wszyscy zawodnicy, a wynik spotkania to 3:0 po bramkach Pawłowskiego, Kownackiego i Jevticia - powiedział przed kamerami klubowej telewizji, trener Jan Urban.

Dlaczego Kolejorz zdecydował się rozegrać sparing na kilka dni przed wznowieniem rozgrywek w ekstraklasie? - Chodziło nam o to, żeby wszyscy zawodnicy zagrali, poza tym w Polsce panują inne warunki atmosferyczne, boisko było grząskie i ciężkie, a w podobnych warunkach raczej będziemy rozgrywali niedzielne spotkanie. Nasza murawa na głównej płycie na dzień dzisiejszy też nie jest jakaś rewelacyjna. Ale to rzecz normalna o tej porze roku, dlatego trzeba szybko się przestawić z tych dobrych boisk jakie mieliśmy do dyspozycji na Cyprze i w Hiszpanii - wyjaśnił szkoleniowiec mistrzów Polski.

Jan Urban już nie może doczekać się wznowienia rozgrywek w ekstraklasie. -Wydaje mi się, że wszyscy już czekamy aż się rozpocznie liga i zaczną się emocje związane z naszym zespołem. Wydaje mi się, że wiosna będzie naprawdę bardzo ciekawa, wszyscy przecież będą chcieli osiągnąć swój cel. A do końca sezonu regularnego to tylko dziewięć spotkań, które miną bardzo szybko. Zobaczymy kto, gdzie wyląduje po tej rundzie zasadniczej - mówi szkoleniowiec Lecha.

Kolejorz zajmuje szóste miejsce w tabeli, a do prowadzącego Piasta Gliwice traci aż 17 punktów. -Wiosna musi być nasza, jeśli chcemy skrócić dystans do zespołów, które są przed nami. To jednak nie tylko zależy od nas, bo musimy liczyć też na potknięcia rywali. Jeśli złapiemy taką passę jaką mieliśmy jesienią, to możemy być spokojni - zaznacza Jan Urban.

Lech Poznań zmierzy się w niedzielę o godz. 15:30 z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza na początek tegorocznych zmagań w ekstraklasie.