Górnik Zabrze. Szymon Skrzypczak: Wykorzystałem swoją szansę

Wszystko wskazuje na to, że na początku ligowej wiosny ?jedynką? w ataku Górnika Zabrze będzie Jose Kante. W ostatnich miesiącach w górę poszły jednak akcje Szymona Skrzypczaka.

Zostań Prezesem i zbuduj Własną Drużynę!



Jeszcze w połowie listopada Szymon Skrzypczak wydawał się pewniakiem do miejsca na... liście transferowej Górnika Zabrze. Pięć ostatnich kolejek jesieni przyniosło jednak przełom. - Akurat Maciek Korzym wypadł z gry i trener dał mi szansę. Myślę, że ją wykorzystałem - mówi dziś 26-latek. W tym czasie zdobył dwie bramki, ale przede wszystkim zaczął po prostu grać lepiej.

Wiosną o miejsce w wyjściowym składzie będzie mu już jednak trudniej. Wszystko wskazuje bowiem na to, że w pierwszych tegorocznych kolejkach "jedynką" w ataku Górnika będzie ściągnięty zimą Jose Kante.

- Naprawdę mocny konkurent. Jego atutem jest zwłaszcza gra tyłem do bramki - zauważa Skrzypczak. Inna sprawa, że w trakcie zimowych sparingów Hiszpan nie strzelił ani jednego gola. Skrzypczak i Korzym trafili po razie.