Sport.pl

GKS Katowice. Transfer Tomasza Zahorskiego jeszcze dzisiaj? A to nie musi być koniec...

Tomasz Zahorski jest już o krok od podpisania kontraktu z GKS-em Katowice. - Gdybym miał określić wiek Tomka na podstawie jego pasji do piłki i zaangażowania, powiedziałbym, że to... młody chłopak, który dopiero zaczyna swoją karierę - mówi Dariusz Motała, menedżer pierwszoligowca.
Czy GKS Katowice awansuje do ekstraklasy? Podyskutuj na Facebooku >>

Ponad 2,5 roku - tyle minęło od ostatniego meczu Tomasza Zahorskiego w polskiej lidze. Meczu - dodajmy - w barwach Górnika Zabrze. Później przyszedł czas na grę w Stanach Zjednoczonych - dla San Antonio Scorpions i Charlotte Independence. W piątek natomiast Zahorski może znów pokazać się w koszulce śląskiego klubu, tyle że chodzi już o GKS Katowice. Tego dnia pierwszoligowiec rozegra bowiem sparing z... Górnikiem.

Kamil Kwaśniewski: Jak blisko jesteście podpisania umowy z Zahorskim?

Dariusz Motała: Wszystko wskazuje na to, że będzie naszym zawodnikiem. Warunki, na jakich ma grać w GieKSie, już ustaliliśmy. Czekamy jeszcze tylko na wyniki badań. Przez ostatnie 2,5 roku Tomka nie było w Polsce, więc musieliśmy sprawdzić stan jego zdrowia. Ale jesteśmy dobrej myśli. Możliwe, że sfinalizujemy ten temat jeszcze w czwartek.

Leo Beenhakker powiedział kiedyś, że Zahorski to "international level". A dzisiaj?

- To piłkarz o dużych umiejętnościach, grał na poważnym poziomie. Poza tym jestem zbudowany jego podejściem. Gdybym miał określić wiek Tomka na podstawie jego pasji do piłki i zaangażowania, powiedziałbym, że to... młody chłopak, który dopiero zaczyna swoją karierę. Tak ambitny jest ten chłopak. Mimo że przez dwa miesiące trenował indywidualnie, nie ma zaległości. Widać po nim, że chce zagrać jeszcze w Ekstraklasie, przypomnieć się. Tym bardziej cieszę się, że wybrał ofertę GKS-u. Chociaż miał też inne...

GieKSa również miała inne opcje?

- Tak, Tomek miał mocnego kontrkandydata. Nie będę jednak zdradzał jego nazwiska, bo może zdarzyć się i tak, że jeszcze do nas trafi.

Więcej o: