Developres przegrał w Muszynie. Po walce. Punkt był blisko

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów były bliskie sprawienia niespodzianki w ORLEN Lidze. W meczu 13. kolejki podopieczne trenera Jacka Skroka zagrały niezłe spotkanie z Polskim Cukrem Muszynianką Enea Muszyna. Rzeszowianki przegrały jednak 1:3.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Developres SkyRes Rzeszów do meczu w Muszynie przystępował po fatalnej porażce z Legionovią Legionowo. Rzeszowianki nieoczekiwanie przed własną publicznością przegrały z borykającą się z problemami finansowymi drużyną 0:3 i zamiast odbić się od dna tabeli, ugrzęzły na jej końcu z dorobkiem 4 punktów. Na środowe spotkanie trener Developresu Jacek Skrok postanowił więc zmienić nieco wyjściowe zestawienie. W miejsce Ewy Cabajewskiej na rozegranie desygnował Wesełę Bonczewę. Z kolei na skrzydła zagrały Magda Jagodzińska i Ewa Śliwińska. Pierwsza z nich w ataku zmieniła Joannę Kapturską, a Śliwińska w przyjęciu zastąpiła Paulinę Głaz.

Od początku jednak w szeregach drużyny z Rzeszowa punktowała Skiba. To głównie dzięki jej skutecznej grze na skrzydłach, mimo słabego przyjęcia, przyjezdne miały kontakt z faworyzowanym zespołem z Muszyny. Po jednej ze skutecznych kontr Skiby Developres wyszedł na prowadzenie 13:12.

Seria Developresu

Jeszcze lepiej Developres zaprezentował się w końcówce. Od stanu 21:19 dla Polskiego Cukru Muszynianki Enea siatkarki z Rzeszowa zanotowały serię sześciu z rzędu punktów. Dobrą zmianę dała przede wszystkim Katarzyna Warzocha, której zagrywka odrzuciła od siatki rywalki. "Mineralne" miały spore problemy z przyjęciem, co z chirurgiczną precyzją wykorzystały przyjezdne. Developres po skutecznym ataku Jagodzińskiej miał piłkę setową. Tę w pierwszej akcji, na kontrze wykorzystała Hawryła i w Muszynie mieliśmy małą niespodziankę.

Skuteczna gra Developresu w końcówce pierwszej odsłony przeniosła się na początek drugiego seta, którego rzeszowianki rozpoczęły od prowadzenia 4:1. Szybko zareagował wówczas trener Bogdan Serwiński. Po przerwie jego zespół zaczął gonić wynik. Wzmocnił zagrywkę, co od razu przyniosło efekty. Gospodynie zniwelowały straty, a od stanu po 11 kontrolowały poczynania na boisku. W bloku nieźle spisywała się Sylwia Pelc, dzięki której miejscowe, głównie za sprawą skutecznej grze na siatce, odskoczyły na cztery punkty (16:12). Prowadzenia drużyna z Muszyny już nie oddała. Developres nie był w stanie dogonić rywalek, który przewagę powiększyły do sześciu oczek. Ostatecznie skończyło się wygraną Polskiego Cukru Muszynianki Enea 25:18 i w setach był remis 1:1.

Developres bez przyjęcia

Wygrana partia dodała skrzydeł gospodyniom. Kompletnie natomiast wybiła z rytmu Developres. W rzeszowskiej drużynie zaczęło szwankować przyjęcie. Odrzucone od siatki przyjezdne nie mogły przebić się na drugą stronę. Na siatce pierwsze skrzypce grała wspomniana Pelc, która mocno pracowała na nagrodę MVP tego meczu. Podobnie zresztą jak Adela Helić. Po jednym z bloków Pelc "mineralne" prowadziły 9:3. Podopiecznym trenera Jacka Skroka udało się po chwili doskoczyć na cztery oczka (7:11), ale był to tylko chwilowy zryw.

Na drugiej przerwie technicznej zespół z Muszyny prowadził różnicą siedmiu punktów (16:9) i było praktycznie "po secie". Developres nie kończył bowiem ataków, nie stawiał też oporu blokiem. Przy stanie 11:20 rzeszowianki zanotowały cztery z rzędu punkty. Był to jednak chwilowy zryw przyjezdnych, które od stanu 15:20 zdołały zdobyć tylko punkt.

Kapturska vs Polski Cukier Muszynianka Enea

Dwa łatwo przegrane sety nie podłamały zespołu z Rzeszowa. W czwartej partii Developres od początku dotrzymywał kroku "mineralnym". Głównie za sprawą Kapturskiej, do której Bonczewa posyłała niemalże każdą piłkę. Atakująca była skuteczna. Do tego po jednej z jej zagrywek kontrę wykorzystała Skiba i o czas przy stanie 13:11 dla Developresu musiał poprosić trener Serwiński.

Przerwa wytrąciła na chwilę z rytmu rzeszowianki. Straciły one trzy z rzędu punkty, ale po chwili wszystko wróciło do normy. Dobra gra w obronie i odrobina szczęścia pozwoliły znów wyjść na prowadzenie 16:15. A gdy skutecznie zaatakowała Kapturska Developres prowadził 17:16.

Emocje przyniosła jednak końcówka. Głównie za sprawą rzeszowianek, które odrobiły pięciopunktową stratę. Znów dobrą zmianę dała Warzocha, której zagrywka przysporzyła sporo problemów przeciwniczkom. Trudny serwis pozwolił ustawić blok i doprowadzić do remisu. Dwa z rzędu bloki Magdaleny Hawryły dały kontakt (22:23). Za chwilę piłkę skończyła Kurnikowska i zespół z Muszyny miał piłkę meczową. Pierwszej nie wykorzystała Kurnikowska, która zaatakowała w aut. Przy drugiej próbie dobrą zagrywką popisały się rzeszowianki, a atak zakończyła Skiba. W grze na przewagi więcej chłodnej głowy zachowały gospodynie. "Kiwka" Julii Milovits, a następnie błąd w ataku Kapturskiej dały zwycięstwo "mineralnym".

POLSKI CUKIER MUSZYNIANKA ENEA MUSZYNA3
DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW1
Sety: 21:25, 25:18, 25:16, 26:24

Polski Cukier Muszynianka Enea: Helić, Sosnowska, Kurnikowska, Milovits, Savić, Grejman i Śliwa (libero) oraz Krzos (libero), Pelc, Hatala, Szczygieł.

Developres SkyRes: Otasević, Hawryła, Śliwińska, Jagodzińska, Bonczewa, Skiba i Borek (libero) oraz Warzocha, Kapturska, Cabajewska, Raczyńska.

MVP: Helić