Sport.pl

Pogoń w środę gra z mistrzem Słowacji i powoli myśli o ekstraklasie

Pogoń w piątek zakończy obóz w tureckim Belek, ale przed zespołem Czesława Michniewicza być może jeszcze dwa sparingi.
Jak dotychczas granatowo-bordowi podczas tureckiego zgrupowania bezbramkowo zremisowali z rumuńskim Targu Mures oraz przegrali z czeską Sigmą Ołomuniec 1:3. To drugie spotkanie było rozgrywane w ramach towarzyskiego turnieju Winter League. Portowcy w środę zakończą tę zabawę potyczką z mistrzem Słowacji - AS Trencin. Biorąc pod uwagę zasady tych rozgrywek (kilkanaście drużyn rozgrywa po dwa spotkania, a punktowane są nawet bramki), podopieczni Michniewicza nie mają już szans na końcowy triumf, ale nie to jest najważniejsze.

Spotkają Van Kessela

Głównym celem jest zgrywanie się drużyny już pod kątem spotkań w ekstraklasie oraz ćwiczenie wariantów taktycznych. W meczu z Sigmą granatowo-bordowi sprawdzili chociażby grę dwójką napastników.

- Celem tego spotkania było aby grać jak najdłużej dwójką napastników, żeby zobaczyć jak współpraca Dwaliszwili - Zwoliński będzie się układała i momentami wyglądało to dobrze - mówił trener Pogoni.

W środę Pogoń zagra jak na razie z najbardziej wymagającym przeciwnikiem w tym roku. AS Trencin to mistrz Słowacji, który w tym sezonie był blisko wyeliminowania Steauy Bukareszt z Ligi Mistrzów. W drużynie Ivana Vrabeca gra między innymi Gino van Kessel, który zimą mógł trafić do Pogoni. Za Holendra trzeba było jednak zapłacić prawie milion euro, dlatego włodarze Dumy Pomorza zdecydowali się na sięgnięcie po Adama Gyurcso z Videotonu. Słowacy w swoim pierwszym sparingowym meczu w Turcji bezbramkowo zremisowali z bułgarską Slavią Sofia.

Być może jeszcze Jagiellonia

Pierwotnie mecz z Trencinem miał być ostatnim sparingiem przed inauguracją ligi, ale nie jest wykluczone, że dzień później (w czwartek), Portowcy zmierzą się jeszcze z Jagiellonią Białystok. Zespół Michała Probierza także przebywa na obozie w Turcji, a jako że obu trenerów łączą bardzo przyjacielskie relacje, istnieje szansa, iż ta nieplanowana wcześniej potyczka dojdzie do skutku. Ewentualne szczegóły mają być znane dopiero w środę.

Granatowo-bordowi przede wszystkim myślą już jednak o powrocie do kraju i inauguracji ligi. W piątek rano wylecą bowiem do Polski i ostatnie dni przed meczem z Koroną Kielce (15.02), spędzą na własnych obiektach.

- Każdy już jest powoli myślami przy ekstraklasie - mówi Mateusz Lewandowski. - Trenerzy cały czas przypominają nam, że to już bardzo blisko. Wszystko co teraz robimy podporządkowujemy bezpośrednio pod spotkanie z Koroną.

Mecz z AS Trencin odbędzie się w środę o godzinie 18:00 czasu polskiego. Transmisję przeprowadzi oficjalna witryna Pogoni.