Sport.pl

Pięciu piłkarzy nieobecnych na treningu Lecha Poznań. Poważniejszy uraz Nickiego Bille

Nowy napastnik Lecha Poznań Nicki Bille ma kontuzję mięśnia przywodziciela i prawdopodobnie nie kopnie już piłki na zgrupowaniu w Hiszpanii. Z powodu urazów we wtorek nie trenowali też dwaj inni zawodnicy ściągnięci do Kolejorza tej zimy: Vladimir Volkov i Sisi, podobnie jak Darko Jevtić.


Nicki Bille i Vladimir Volkov przedwcześnie zeszli z boiska w poniedziałkowym sparingu ze Slavią Praga. Duńczyk zakończył grę przed trzydziestą minutą spotkania, a Czarnogórzec po godzinie. Poważniejszy jest uraz napastnika sprowadzonego z Esbjergu, to kontuzja mięśnia przywodziciela. - Przez kolejne dni będziemy obserwować jak poważna jest ta kontuzja. Jeśli dolegliwości nie miną, to po powrocie do Poznania zrobimy badania, żeby ocenić czy doszło do naderwania czy naciągnięcia mięśnia. Pewnie do końca obozu będzie wyłączony z treningów - mówi lekarz Kolejorza dr Paweł Cybulski.

W przypadku Vladimira Volkova doszło do przeciążenia mięśnia kulszowo-goleniowego. Lekarz twierdzi, że lechita w odpowiednim momencie poprosił o zmianę i dzięki temu nie stało się nic poważnego. Za trzy dni nowy lewy obrońca znów powinien trenować.

Dwa-trzy dni odpoczynku czekają też Łukasza Trałkę, który po sparingu z Czechami ma stłuczoną łydkę. Z kolei Hiszpan Sisi nabawił się w poniedziałkowym meczu stłuczenia stawu skokowego i trenuje indywidualnie. W środę ma być już do dyspozycji trenera Jana Urbana.

Nie wiadomo na razie, kiedy do zajęć wróci Darko Jevtić, który leczy kontuzję z sobotniego sparingu Kolejorza z Jangsu Suning. - Jeśli nie będzie dużych dolegliwości i obrzęku, to będziemy myśleli o wprowadzeniu jego do treningu z zespołem. Wszystko będziemy na bieżąco oceniać - wyjaśnia dr Cybulski.

Przypomnijmy, że na zgrupowanie w Hiszpanii w ogóle nie poleciał Marcin Robak, który dochodzi do siebie po grudniowym zabiegu stawu skokowego.

Więcej o: