Sport.pl

Od 3:0 do 3:4. Katastrofalne błędy i porażka Jagiellonii [WIDEO]

Piłkarze Jagiellonii prowadzili już 3:0 w sparingu z czeskim 1.FC Slovacko. Białostoczanie jednak nie wygrali. W drugiej połowie stracili aż cztery bramki
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Jagiellonia starcie z ekipą z Czech rozpoczęła w mocnym składzie (zapewne zbliżonym do tego w jakim będzie rywalizować w lidze) i po pierwszej połowie miała powody do zadowolenia. Najpierw Fedor Cernych wykorzystał podanie Przemysława Frankowskiego, a następnie Karola Mackiewicz na gola zamienił dogranie Konstantina Vassiljeva.

Po przerwie trener Michał Probierz desygnował do gry już inny skład. Początek drugiej części meczu był jeszcze pomyślny (gola zdobył Piotr Grzelczak), ale potem było już dużo gorzej.

- Na pewno były to dwie różne połowy. Dwie różne jedenastki i było to widoczne. Młodzi zawodnicy, którzy grali w drugiej połowie zobaczyli ile im brakuje do regularnej gry w seniorach i rywalizacji z zawodnikami z innych krajów - stwierdził po spotkaniu Grzegorz Kurdziel, trener bramkarzy Jagiellonii, która w drugiej części pojedynku popełniała sporo błędów w defensywie, szczególnie przy stałych fragmentach gry, i ostatecznie straciła, aż cztery gole.

- Nie ważne z kim gramy i o co, takie rzeczy nie mogą nam się przytrafiać. Nie wiem naprawdę co się stało w ostatnich 40 minutach. To bardzo boli stracić cztery bramki. Musimy z tego wyciągnąć odpowiednie wnioski - stwierdza Taras Romanczuk, a inny z pomocników Jagiellonii - Karol Mackiewicz - dodaje: - W drugiej połowie popełniliśmy zbyt dużo błędów przy stałych fragmentach gry i nad tym na pewno będziemy musieli popracować. Szczerze powiem, że nie zdarzyło mi się, żebym grał kiedyś w takim meczu, kiedy któraś z drużyn prowadziła 3:0 i przegrała 3:4.

- Katastrofalnie spisywaliśmy się przy stałych fragmentach gry. Nie wiem nawet jak to określić, bo bramki jakie traciliśmy były takie dziwne. Nie wiem czy rywale też się nie dziwili, że nagle tak łatwo dawaliśmy im strzelać kolejne gole. Dziecinada. Zabrakło nam takiej osoby, która by krzyknęła i obudziła nas. Zabrakło nam kogoś, kto by wrzasnął i pobudził nas do ostrzejszej gry - analizuje z kolei Jonatan Straus.

Kolejny sparing białostoczanie rozegrają we wtorek. Zmierzą się wówczas z rumuńskim Botosani.



Zdjęcie PUMA PIŁKA ARSENAL LONDYN 08240401 Zdjęcie Puma Piłka nożna evoPOWER 4 Futsal 08223515 Zdjęcie PUMA PIŁKA UNIVERSAL FORCE 08218803
PUMA PIŁKA ARSENAL LONDYN 0... Puma Piłka nożna evoPOWER 4... PUMA PIŁKA UNIVERSAL FORCE ...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o: