Decydujące miesiące Polonii Warszawa. Klub znowu przedstawił swoje cele

Awans do II ligi i postęp w sprawie budowy stadionu Polonii to cele strategiczne klubu. Polonia Warszawa uroczyście zainaugurowała wczoraj nowy sezon.
Zwyczajem Polonii stają się spotkania w Business Center Club niedaleko pl. Bankowego, które mają formalnie rozpoczynać nadchodzącą część sezonu. Podobne odbyło się już w sierpniu 2015 roku - wówczas władze ustalały, jakie wyzwania stoją przed klubem, i dyskutowały nad nimi. Te od ostatniego lata się nie zmieniły: przede wszystkim dobra postawa na boisku i dalsze negocjacje w sprawie nowego stadionu na Muranowie.

Piłkarze pojadą na Cypr

Droga do awansu, czyli pierwszego z założonych wyzwań, na półmetku rozgrywek realizowana jest co najwyżej połowicznie. Polonia ma dziesięć punktów straty do lidera - Sokoła Aleksandrów Łódzki.

- To dużo i mało - mówi trener Igor Gołaszewski. - W swojej karierze miałem już przypadki, że odrabiało się taką stratę. I to z nawiązką - przekonuje szkoleniowiec, który przy Konwiktorskiej zdobył mistrzostwo Polski w sezonie 1999/2000.

- Awans to priorytet - powiedział w jednym z pierwszych zdań Jerzy Engel. - To nie będzie łatwe zadanie, ale pragniemy stworzyć najlepsze warunki do tego, by stratę do lidera odrobić. Jeśli nie uda się uzyskać awansu, to zaatakujemy w przyszłym sezonie - dodał.

W ostatnim tygodniu pojawiły się plotki, że Polonia planuje wykupić licencję jednego z klubów pierwszoligowych i go zastąpić. Jerzy Engel zdecydowanie temu zaprzecza. - Nie było nawet takiego tematu - ucina.

Zawodnicy pod koniec lutego udadzą się na zgrupowanie na Cypr. - W naszej lidze wyjazd zagraniczny jest czymś niezwykłym. Dzięki tanim liniom lotniczym i dobrej organizacji okazało się, że taki obóz nie musi być droższy niż takie samo zgrupowanie w Polsce. A różnica jakościowa jest wielka - opowiadał Jerzy Engel junior, dyrektor sportowy Polonii.

Na prezentacji przy pl. Żelaznej Bramy pojawili się też nowi piłkarze, którzy mają pomóc w awansie. W tym dwójka zawodników z doświadczeniem pierwszo- i drugoligowym: napastnik Bartosz Wiśniewski (wcześniej Znicz Pruszków) oraz boczny obrońca Przemysław Szabat (Świt Nowy Dwór Mazowiecki). Obaj gracze dzięki doświadczeniu mają zapewnić klubowi boiskową stabilizację. Podobno to potrafią - w przeszłości pełnili rolę kapitanów.

Klub zaprezentował też młodszych graczy: Mateusza Małka, Mariusza Wierzbowskiego, Jana Balawejdera i Daniela Chorosia.

- Wszystko idzie ku dobremu. Nie muszę się martwić o wypłaty dla piłkarzy. Skupiam się tylko na treningu - mówi Igor Gołaszewski. Warszawski klub na Cyprze czekają dwa sparingi kontrolne - z Wigrami Suwałki oraz z rywalem, którego nazwę dopiero poznamy. - Nie wiemy jeszcze, z kim zagramy, ale chcielibyśmy uniknąć mocnych zespołów na zgrupowaniu, takich jak Spartak Moskwa czy Dynamo Kijów. Chciałbym dać szansę również tym, którzy na co dzień mają mniej występów - zdradza swoje plany trener Gołaszewski.

Inwestorzy czekają. Co na to miasto?

Przy Konwiktorskiej twierdzą, że trudno wzmocnić markę klubu bez budowy nowego stadionu - to druga wielka sprawa, nad którą pracują władze "Czarnych Koszul". - Wynajem obecnego boiska i budynku klubowego to spory koszt. Tym bardziej że obecny obiekt nie przynosi dodatkowych przychodów - przekonują w klubie. Rozmowy z miastem o nowym obiekcie trwają już od blisko roku. - Teraz są one intensywniejsze - mówił Jerzy Engel.

- Rozmowy z miastem są bardzo pozytywne i nam przychylne, natomiast trudności polegają na tym, by utworzyć formułę realizacji tego projektu. To bardzo skomplikowane - opowiada prezes, który osobiście zajmuje się projektem "nowej Konwiktorskiej". Jest przekonany, że stadion prędzej czy później powstanie.

W jakiej formie? Jaka będzie jego pojemność, jaki kolor krzesełek? - to aspekty, które z pewnością ciekawią kibiców bardziej niż potyczki w rozmowach z ratuszem. Za wcześnie, by odpowiedzieć na te pytania. - Na razie mamy wstępny rysunek, który został zaakceptowany przez ratusz. Zanim stworzymy profesjonalny projekt, muszą zapaść wiążące decyzje - mówi Jerzy Engel. - Chodzi przede wszystkim o wypracowanie formuły jego realizacji. O to, by Polonia stała się dzierżawcą terenu i partnerem w tej inwestycji - dodaje.

- Inwestorzy są i czekają. Mamy nadzieję, że wszystko wyjaśni się w ciągu sześciu miesięcy - zakończył Jerzy Engel.