Polski sędzia pojedzie na igrzyska do RIO! Piotr Dudek z nominacją

Sędzia siatkarski z Żołynii, Piotr Dudek będzie jednym z 20 arbitrów, którzy poprowadzą mecze podczas turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro. Polski sędzia eksportowy otrzymał w środę nominacje na pierwsze w życiu igrzyska.
- Marzenia się spełniają - mówi Dudek, który nie ukrywał, że chciałby pojechać kiedyś na igrzyska. - Nominację dostałem, teraz czekam na bilet, na pierwszy mecz - dodaje. Dla niego igrzyska w Brazylii to ostatnia olimpijska szansa. W tym roku kończy bowiem karierę sędziowską, ze względu na wiek. - Przepisy są nieubłagane, 55 lat i koniec - mówi. Później będzie mógł tylko sędziować zawody na Podkarpaciu z którego pochodzi.

Piotr Dudek to jeden z czołowych polskich sędziów, od lat także w czołówce światowej. Sędziował dwukrotnie na mistrzostwach świata i Pucharze Świata. W Lidze Światowej prowadzi mecze regularnie od 2006 roku, a w mistrzostwa Europy od 2007 roku, a w trakcie turnieju w Danii i w Polsce był sędzią drugim finału. Dwukrotnie prowadził też choćby finały Pucharu CEV, a w Lidze Mistrzów sędziuje także od wielu lat.

Kurs na sędziego zrobił w 1978 roku, dwadzieścia lat później został sędzią międzynarodowym, choć kurs zrobił cztery lata wcześniej. - Takie wtedy były wymogi, było dużo trudniej niż teraz - wspomina. Na co dzień jest nauczycielem w Zespole Szkół Technicznych w Leżajsku. Oprócz siatkówki ma też inną miłość, piłkę nożną. Obecnie jest prezesem klubu w swojej miejscowości, Błękitu Żołynia, a wcześniej był także trenerem zespołu seniorów, a także młodzieży.

- Oficjalne nominacje dostaliśmy w środę po południu. Nie ukrywam, że bardzo się ucieszyłem - mówi. Polak znalazł się w gronie 20 sędziów, wśród których jest tylko ośmiu reprezentantów Europy. Oprócz niego nominacje dostali też m.in. doskonale znani w Polsce Rosjanin Andriej Zenowicz, Słowak Juraj Mokry czy Włoch Fabrizio Pasquali. Wielce prawdopodobne jest to, że Piotr Dudek będzie także sędziował majowe kwalifikacje olimpijskie w Japonii, kolejne w tym sezonie. Na początku stycznia prowadził bowiem mecze w kwalifikacjach kobiet w Turcji. - Teraz wszystko podporządkowuje turniejowi olimpijskiemu - kończy.



Więcej o: