Pogoń obóz w Turcji zaczyna od bezbramkowego remisu

Portowcy w pierwszych czterech sparingach strzelili ponad 20 bramek. Amunicji zabrakło na premierowy mecz w Turcji.
Zespół ASA Targu Mures był pierwszym przeciwnikiem Pogoni Szczecin podczas zgrupowania w tureckim Belek. Spotkanie na papierze zapowiadało się na bardzo wyrównane, ponieważ rywale zimują na szóstym miejscu w lidze rumuńskiej, która ostatnimi czasy znacznie zbliżyła się poziomem do naszej ekstraklasy. Portowcy zaczęli w silnym składzie, ale trener Czesław Michniewicz nie mógł skorzystać z delikatnie kontuzjowanego Ricardo Nuensa oraz zainfekowanego Adama Gyurcso. Ten fakt nieco pokrzyżował plany szkoleniowcowi Pogoni, który od początku zgrupowania w Belek chciał zgrywać jedenastkę na pierwsze spotkania rundy wiosennej. W barwach ASA Targu Mures od pierwszej minuty po boisku biegał natomiast Adrian Mutu. 37-letni zawodnik to była legenda reprezentacji Rumunii i piłkarz, który grał między innymi w Chelsea oraz Juventusie Turyn.

Pierwsza połowa bez fajerwerków

Spotkanie w Belek miało dość efektowną oprawę jak na sparing. Odbywało się przy sztucznym świetle, a nad boiskiem latał dron sztabu szkoleniowego Pogoni Szczecin, który wprowadził nową metodę obserwacji poczynań swoich podopiecznych. Na trybunach zasiedli też między innymi prezes klubu - Jarosław Mroczek, dyrektor sportowy Maciej Stolarczyk, a także trener Jagiellonii Białystok, Michał Probierz. W pierwszych trzech kwadransach zbyt wiele materiału do analizy jednak nie było, ponieważ spotkanie nie stało na zbyt wysokim poziomie. Optyczną przewagę mieli granatowo-bordowi, ale nie przekładało się to na ilość klarownych sytuacji podbramkowych. Rywale przebudzili się natomiast w 44. minucie, kiedy to mieli najlepszą sytuację do otwarcia wyniku. Dawida Kudłę postraszyli Mutu na spółkę z George Tucudeanem, ale z pierwszym strzałem poradził sobie golkiper Pogoni, natomiast dobitka była minimalnie niecelna.

Zmiana piłek nie pomogła

W przerwie postanowiono zmienić piłkę. Przez pierwsze trzy kwadranse drużyny grały futbolówkami, które przywiozła ze sobą Pogoń, natomiast w drugiej części kopano już piłkami rywali z Rumunii. Zmiana nie rozwiązała jednak worka z bramkami i w Belek widowisko nadal nie zachwycało. Aktywni byli wprowadzeni Ismael Traore oraz Wladimer Dwaliszwili, kilka akcji przeprowadzili także zawodnicy z Targu Mures, ale żadna ze stron do siatki nie trafiła i sparing zakończył się bezbramkowym remisem. Rumunom raz udało się co prawda pokonać Kudłę, ale w tej sytuacji zdaniem sędziego najpierw faulowany był Miłosz Przybecki i nie miał szans na skuteczną interwencję w obronie.

Pogoń w Turcji rozegra jeszcze dwa mecze kontrolne. W ramach turnieju Winter League zmierzy się ze słowackim Trencinem oraz czeską Sigmą Ołomuniec.

Pogoń Szczecin - ASA Targu Mures 0:0 (0:0)

Pogoń: Dawid Kudła - Sebastian Rudol (46' Ismael Kam Traore), Jakub Czerwiński, Jarosław Fojut, Mateusz Lewandowski (89' Hubert Matynia) - Mateusz Matras (73' Jakub Piotrowski), Rafał Murawski (83' Michał Walski) - Adam Frączczak, Takafumi Akahoshi (60' Dawid Kort), Marcin Listkowski (60' Miłosz Przybecki) - Łukasz Zwoliński (46' Wladimer Dwaliszwili).