Spacerek w Czechach. Chemik Police gra dalej w Lidze Mistrzyń!

Siatkarki Chemika Police nieco obawiały się decydującego starcia z Agelem Prościejów, ale jak się okazało, zupełnie niepotrzebnie. Wygrały 3:0 i wywalczyły awans z grupy C.
Jeszcze kilka tygodni temu nikt nie przypuszczał, że siatkarki Chemika Police na ostatnie spotkanie fazy grupowej Ligi Mistrzyń pojadą z nożem na gardle. Aby awansować do fazy play-off, podopieczne Giuseppe Cuccariniego musiały wygrać na wyjeździe z czeskim Agelem Prościejów za trzy punkty. Najważniejszą informacją przed pierwszym gwizdkiem było desygnowanie do gry od samego początku Anny Werblińskiej. Doświadczona zawodniczka nabawiła się urazu w niedzielnym pojedynku z Impelem Wrocław, ale fizjoterapeuci stanęli na wysokości zadania i postawili ją na nogi. Nadal tylko obecnością w protokole meczowym straszyła natomiast Joanna Wołosz, więc Chemik w rozegraniu skazany był na Izabelę Bełcik. Wiara w zwycięstwo była jednak duża i w Czechach zameldowała się grupa kilkudziesięciu sympatyków drużyny z Polic.

Chemik potrzebował trochę czasu

Chemiczki świadome stawki środowego pojedynku wyszły na parkiet nieco spięte, co grające o pietruszkę gospodynie skrzętnie wykorzystały. Agel wypracował minimalnie prowadzenie, a zawodniczki Cuccariniego mniej więcej do połowy seta prezentowały szarpaną i nerwową grę. W końcu złapały jednak właściwy rytm i zaczęły grać jak na prawdziwe faworytki przystało. Prowadzenie wywalczyły przed drugą przerwą techniczną (16:14) i potem już sukcesywnie zwiększały dystans. Chemik pierwszą partię wygrał do 19, kończąc ją efektowną akcją aktywnej Madelaynne Montano.

W drugim secie policzanki od początku wskoczyły już na najwyższe obroty i szybko pozbawiły zespół z Czech jakichkolwiek złudzeń. Chemik narzucił zabójcze tempo i już przy stanie 15:10 stało się jasne, że publiczność nie może liczyć na więcej emocji w tym spotkaniu. Zawodniczki Cuccariniego zaczęły grać na luzie i z polotem, dzięki czemu w drugiej partii pozwoliły rywalkom na ugranie zaledwie 14 punktów.

Bez złudzeń

Chemik w trzecim secie musiał więc tylko dopełnić formalności i wydawało się, że zrobi to w sposób bezwzględny. Siatkarki z Polic na pierwszą przerwę techniczną schodziły bowiem prowadząc 8:2. Potem za bardzo się jednak rozluźniły i pozwoliły rywalkom zbliżyć na zaledwie dwa punkty. Pożar w porę ugasił jednak Cuccarini, który wziął czas i przypomniał swoim zawodniczkom, że spotkanie się jeszcze nie zakończyło. Jego podopieczne szybko odbudowały przewagę i bez kłopotów wygrały trzecią partię do 18, a cały mecz 3:0.

Dzięki zwycięstwu Chemik wywalczył awans z Grupy C i dalej może zrealizować cel minimum na ten sezon, a więc awans do półfinału Ligi Mistrzyń. Ostateczne miejsce policzanek w grupie zależy od rezultatu meczu Eczacibasi z Pomi Casalmaggiore, który zakończy zmagania w tej fazie.

Agel Prościejów - Chemik Police 0:3 (19:25, 14:25, 18:25)

Chemik: Werblińska, Montano, Bednarek-Kasza, Bełcik, Havelkova, Veljković, Zenik (libero).