Developres jedzie do Dąbrowy Górniczej. "Wszystko w naszych rękach"

Przed zespołem Developresu SkyRes Rzeszów kolejne, trudne spotkanie w ORLEN Lidze. W sobotę podopieczne trenera Jacka Skroka zagrają na wyjeździe z trzecim w tabeli Tauron MKS-em Dąbrowa Górnicza.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Po ostatniej porażce z Impelem Wrocław Developres SkyRes Rzeszów ugrzązł na dnie ligowej tabeli. Przegrana była tym bardziej bolesna, bo rzeszowianki w tylko sobie wiadomy sposób dały się pokonać w drugiej partii, mimo prowadzenia 24:17. Gdyby skończyły jedną z siedmiu piłek setowych, wówczas urwałyby punkt wrocławskiej drużynie. Tak się jednak nie stało i skończyło się porażką 1:3. - Nie myślimy już o Wrocławiu. Porażka w drugim secie musi być dla nas nauczką i taka sytuacja nie może się powtórzyć w przyszłości - mówi Magda Jagodzińska, atakująca rzeszowskiego zespołu, który w sobotę zmierzy się w Dąbrowie Górniczej z Tauron MKS-em.

Sobotni rywal to aktualnie trzecia drużyna ORLEN Ligi. Dąbrowianki wywalczyły do tej pory 30 punktów. Aż 26 oczek mniej ma ostatni w stawce Developres. W pierwszym meczu MKS wygrał w Rzeszowie 3:1. Faworyta więc wskazać nie trudno. - Każdemu można urwać punkty. W meczach z Sopotem czy Wrocławiem zabrakło niewiele, a punkty były na wyciągnięcie ręki. W Dąbrowie Górniczej na pewno łatwo nie będzie, ale wszystko w naszych rękach - dodaje Jagodzińska.

Rzeszowianki liczą, że i tym razem zaskoczą rywalki dobrą zagrywką. Jeśli do tego dołożą blok i dobre przyjęcie mogą pokusić się o sprawienie niespodzianki. Tą z pewnością byłby punkt zdobyty w Dąbrowie Górniczej. - Chcemy wydostać się z ostatniego miejsca. Każdy punkt jest dla nas bardzo ważny - kończy Jagodzińska.

Początek meczu o godz. 17.