ME w piłce ręcznej. Michał Daszek: Emocje znów wzięły górę

- Plan minimum wykonaliśmy - podkreśla po zwycięstwie z Macedonią 24:23 Michał Daszek, skrzydłowy reprezentacji Polski. Polska zapewniła sobie awans do kolejnej rundy mistrzostw Europy. We wtorek gra ostatni mecz grupy, z faworytem turnieju, Francją.
Facebook? » | A może Twitter? »


Jeszcze pięć minut przed końcem spotkania Polacy mogli być pewni zwycięstwa, ale w końcówce niemal roztrwonili zapas kilku bramek. - Horror był niepotrzebny, bo mieliśmy przewagę jednego zawodnika, ale znowu emocje trochę wzięły górę. Będziemy nad tym pracować i postaramy się wygrywać kolejne mecze spokojniej - zapowiada Daszek.

Skrzydłowy rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie, ale po kilku nieudanych akcjach zmienił go Jakub Łucak. Jak Daszek ocenia swoją grę? - Na razie cieszę się, że wygraliśmy. Super, że kiedy jednemu idzie źle, wszyscy za niego nadrabiają. Na pewno będę musiał przeanalizować moją grę, bo jeszcze nie wszystko jest w porządku - mówi.

Teraz Polacy zagrają z Francją. Stawką wtorkowego spotkania będzie pierwsze miejsce w grupie. - W następnym meczu presja w ogóle nie będzie na nas ciążyć. Zakwalifikowaliśmy się do drugiej rundy z dwoma punktami, więc jest świetnie. Nasz plan minimum wykonaliśmy. Wszystko, co będzie teraz, będzie dla nas plusem. Teraz czeka nas spotkanie z Francuzami. Wydaje się, że oni powinni grać pod większą presją niż my - zaznacza Daszek.

Upał na Australian Open. Radwańska i Nishikori z lodem, Djokovic bez koszulki [ZDJĘCIA]