Przegrany sparing Zawiszy. Czterech nowych na testach [ZDJĘCIA]

- To był mecz dla piłkarzy, którzy jeszcze mnie do siebie nie przekonali - powiedział po przegranym meczu 0:2 z Wartą Poznań, trener Zawiszy, Zbigniew Smółka. I próba dla zawodników testowanych przez klub.
Dlatego w składzie bydgoskiej drużyny zabrakło np. Kamila Drygasa, Sebastiana Kamińskiego, Jakuba Łukowskiego, Jakuba Smektały, Sylwestra Patejuka, Mici, Szymona Lewickiego, Piotra Stawarczyka. W drugiej połowie wyszedł Maciej Kona. Przez cały mecz bronił podstawowy bramkarz, Łukasz Sapela.

A teraz lista tych, którzy jeszcze do siebie nie przekonali: w środku obrony trener Smółka wystawił Łukasza Nawotczyńskiego i Marka Banovicia. W drugiej linii biegał Wasił Panajotow. Zagrali także młodzi zawodnicy m.in. Kamil Żylski i Arkadiusz Gajewski.

Zdecydowanie najlepiej wypadł z nich Nawotczyński. Słabo zagrali Banović (strzelił samobójczą bramkę i popełnił błąd przy drugim golu) oraz Gajewski.

Najważniejszy test przebyli nowi, sprowadzeni zawodnicy. O Angliku Rhemie Obedzie (nr 5) już pisaliśmy. W sobotę zagrali także Bułgar Aleksander Jakimow (nr 6, prawa obrona lub prawe skrzydło) oraz Rumun Alexandru Coman (nr 3). Pierwszy występował w Pirinie Błagojewgrad, a drugi (także prawy obrońca) w cypryjskim Ethnikosie Achnas. Zagrał także Mateusz Kasprzyk z Okocimskiego Brzesko.

Najlepiej pokazał się Obed, który wystąpił na pozycji defensywnego pomocnika. Szczególnie w pierwszej połowie popisał się trzema dokładnymi kilkudziesięciometrowymi podaniami.

Bułgar z Rumunem nie zaprezentowali się z wybitnej strony. O dalszym losie ich wszystkich zdecyduje szefostwo Zawiszy.