Zaczęło się! Kraków szczęśliwy dla reprezentacji Polski w piłce ręcznej [ZDJĘCIA KIBICÓW]

Przez sześć miesięcy duży zegar ustawiony na rondzie Matecznego odliczał czas, aż w końcu wybiła godzina zero. 15 tys. ludzi a cappella odśpiewało Mazurka Dąbrowskiego. W Krakowie rozpoczęły się mistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Od zwycięstwa!
To najważniejsza impreza sportowa w historii Krakowa. Piłka ręczna być może nie jest w Polsce najpopularniejszym sportem, ale kto stawił się w Tauron Arenie, ten szybko się przekonał, że ten turniej to duża rzecz. "Poczuj emocje" - można było przeczytać na bandach reklamowych w hali i przed nią (to oficjalne hasło mistrzostw), a im bliżej meczu Polaków, tym robiło się coraz bardziej tłoczno i gwarno.

Akredytowało się ok. 1200 dziennikarzy z kilkudziesięciu krajów, w tym połowa na mecze w Krakowie. Spotkanie odbywać się będą też w Gdańsku, Wrocławiu i Katowicach, ale reprezentacja Polski gra tylko pod Wawelem. Dlatego na trybuny weszli tylko kibice z... największym refleksem. Kiedy tylko ruszała internetowa sprzedaż biletów, to ledwie po kilku minutach trzeba było ją zamknąć, bo bilety znikały w mgnieniu oka. Kto nie zdążył, mógł jeszcze wybrać się na Mały Rynek do strefy kibica.

Zaczęło się! Piękne Polki i wielkie nerwy na trybunach [ZDJĘCIA]


Przed wejściem na sektor VIP można było spotkać gwiazdy sportu i nie tylko - m.in. Irenę Szewińską czy Michała Wiśniewskiego, był też prezydent Andrzej Duda.

Zanim zaczęło się na dobre, broniąca tytułu Francja pokonała Macedonię. Potem zgasły światła i rozpoczęła ceremonia otwarcia. Wystąpili akordeoniści Montion Trio, Marcin Wyrostek z zespołem i Mika Urbaniak.

Aż w końcu - jak stwierdził spiker - podano "danie dnia". Kiedy na parkiet wychodzili Polacy i Serbowie, na trybunach były wolne miejsca tylko dlatego, że część kibiców z Macedonii zdecydowało się opuścić halę.

Tymczasem przed nią w najlepsze kwitł handel - sprzedawano szaliki, trąbki, grzechotki w biało-czerwonych barwach i oczywiście... bilety. "Sprzedam wam wejściówkę za 350. Szukacie tańszych? No dobra, to za 300. Więcej opuścić nie mogę, bo kosztowały 250" - przekonywał nas mężczyzna wymachując tabliczką z napisem "bilety" i rozglądając się podejrzliwie, czy przypadkiem nie słucha go ktoś, kto nie powinien.

"Proszę opuścić to miejsce" - zawyrokował tymczasem strażnik miejski, a kobieta, która rozbiła ministoisko z flagami, skrzywiła się i niechętnie spakowała rzeczy.

- Wymalowanie flagi polski Polski kosztuje tyle samo co Serbii? - dziwił się jeden z kibiców.

- Dla pana może być drożej - zaśmiała się pani z paletą farbek w ręku.

A na trybunach kibice próbowali trzymać nerwy na wodzy, choć łatwo nie było - Polska wygrała 29:28 z Serbią. W niedzielę gramy z Macedonią.

Polska na Euro 2016...