Chemik Police w dobrym stylu otwiera nowy rok, a Espadon także nie spuszcza z tonu

Siatkarki Chemika Police bez najmniejszych problemów wygrały pierwszy mecz w 2016 roku.
Choć Chemik w środę gra bardzo ważny mecz w Lidze Mistrzyń z Pomi Casalmaggiore, to trener Giuseppe Cuccarini nie oszczędzał swoich najlepszych zawodniczek i od początku postawił na silne zestawienie. Jedyną nieobecną była w zasadzie tylko Joanna Wołosz, która nadal odczuwa skutki urazu, który wyeliminował ją z udziału w decydujących spotkaniach turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich.

Początek spotkania był wyrównany, ale sygnał do ataku dała serbska środkowa Stefana Veljković, która jako pierwsza włączyła wyższy bieg i przewaga gospodyń zaczęła rosnąć. Drużyna z Polic odskoczyła "Mineralnym" i pierwszego seta wygrała bez większych perturbacji do 18. W pewnym momencie Chemik prowadził już 19:11.

Chwila emocji, a potem egzekucja

Porażka w pierwszej partii nie podłamała drużyny przyjezdnej, która podjęła walkę. Na początku drugiego seta Muszynianka wyszła nawet na prowadzenie, ale indywidualności Chemika w porę się przebudziły i nie pozwoliły, aby sytuacja wymknęła się spod kontroli. Policzanki wygrały do 21. O trzecim secie można w zasadzie zapomnieć. Cuccarini wpuścił na parkiet głodne gry rezerwowe, a te wręcz rozszarpały swoje rywalki. Zwycięstwo do 13 było absolutną deklasacją i postawieniem bardzo wyraźnej kropki nad "i" w tym spotkaniu.

Policzanki odniosły trzynaste zwycięstwo z rzędu w Orlen Lidze i są w dobrych nastrojach przed środowym pojedynkiem w Lidze Mistrzyń.

Chemik Police - Polski Cukier Muszynianka Enea Muszyna 3:0 (25:18, 25:21, 25:13)

Chemik: Bełcik, Werblińska, Havelkova, Bednarek-Kasza, Veljković, Montano, Zenik (l.) oraz Jagieło, Gajgał-Anioł, Kowalińska, Mróz.

Espadon także w dobrej formie

Tempa nie zwalniają także pierwszoligowi siatkarze Espadonu Szczecin. Podopieczni Milana Simojlovicia wygrali szósty mecz z rzędu, a drugi w tym roku. W piątek pokonali we własnej hali Wartę Zawiercie 3:0. Rywale to zespół z czołówki, więc przed meczem tylko najwięksi optymiści zakładali, że wygrana przyjdzie tak łatwo.

Gospodarze wręcz zdemolowali jednak drużynę przyjezdnych, nie pozostawiając jej złudzeń w żadnym z setów. Espadon dzięki zwycięstwu wskoczył na fotel lidera.

Espadon Szczecin - Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:0 (25:20, 25:16, 25:14)

Espadon: Antosik, Wołosz, Pietruczuk, Gałązka, Cedzyński, Leandrao, Guz (l.) oraz Orłowski, Tołoczko (l.)