Koszykówka. Emil Rajković: Prawdziwi kibice zawsze powinni wspierać drużynę

- Wiem, że kibicom nie jest łatwo oglądać tę drużynę przegrywającą, ale dla ludzi kochających ten klub znajdą się powody, by przychodzić na nasze mecze - przekonuje Emil Rajkovć, trener Śląska Wrocław.
Nie widać końca kryzysu Śląska. Najbardziej utytułowany polski klub przegrywa w lidze i pucharach mecz za meczem. Wrocławscy kibice mają już dość i powoli zaczynają się odwracać od swojej drużyny. Ostatnią pucharową porażkę ze szwedzkim Boras Basket (81:86), z trybun hali Orbita obejrzało niewiele ponad 600 kibiców. Dodajmy, że obiekt ten może pomieścić blisko trzy tysiące widzów

- Każdy wie, że łatwiej gra się przy pełnych trybunach, ale ja naprawdę muszę zrozumieć kibiców, że ich zainteresowanie nami nie jest tak wielkie w tym sezonie. To z powodu błędów, które zrobiliśmy i z powodu osiąganych rezultatów - mówi trener Śląska Emil Rajković. - Prawdziwi fani nigdy nie powinni się jednak poddawać, zawsze powinni wspierać drużynę i wierzyć w lepsze czasy. Ja pracuję na 110 procent żeby coś zmienić i dlatego zostaje tu na przyszły sezon, bo mam nadzieję, że zrobimy w nim coś specjalnego - dodaje Macedończyk.

Porażka z Boras była trzecią porażką wrocławian w grupie Q FIBA Europe Cup. Jeszcze gorzej wiedzie im się w Tauron Basket Lidze, w której po 15 kolejkach są najsłabszą drużyną w stawce. Jakby tego było mało w TBL nie wygrali już od 11 spotkań!

- Wiem, że kibicom nie jest łatwo oglądać tę drużynę przegrywającą. Dla ludzi kochających ten klub znajdą się powody, by przychodzić na nasze mecze. Choćby dla młodych graczy, których próbujemy ogrywać przed kolejnymi sezonami - zachęca Rajković. - Wszystko, co mogę obiecać z tą drużyną to ciężka praca, walka i serce. Oczywiście niektórzy nasi fani nigdy się nie poddają i za to chcę bardzo podziękować. Głównie ci kibice, którzy siedzą za naszą ławką - oni chodzą na mecze, wspierają nas. To jest dowód naprawdę wielkiej miłości do klubu - podkreśla szkoleniowiec 17-krotnych mistrzów Polski.

Okazję do przełamania niechlubnej serii w lidze Śląsk będzie miał już w sobotę, kiedy podejmie na własnym parkiecie Jezioro Tarnobrzeg. Początek meczu w hali Orbita o godz. 19.