Sport.pl

Ruch Chorzów w poszukiwaniu formy trafił nawet do Maroka. Jak Arabowie traktują kobiety?

Ruch Chorzów po wielu latach przerwy wraca na Cypr, gdzie będzie pracował nad formą przed rundą rewanżową Ekstraklasy. W przeszłości niebieskich można było spotkać zimą na Węgrzech, w Grecji, a nawet w Maroku.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

W ostatnich latach tradycyjną bazą zimowych zgrupowań niebieskich była Turcja. Ruch jeździł najczęściej do Side i Belek. Trenerzy chwalili sobie bazę treningową i dobór sparingpartnerów, a piłkarze śródziemnomorską kuchnię.

Richtig Fajne Niemcy

Oczywiście bywały też i zgrzyty. Tak jak w 2005 roku, gdy chorzowianie opuszczali hotel z pomocą konsula. Niebieskich zawiódł wtedy nieuczciwy menedżer, który organizował pobyt. Nie zapłacił wszystkich rachunków, a w konsekwencji Turcy nie chcieli wypuścić piłkarzy z hotelu. Udało się to dopiero po interwencji polskiego konsula. - Szkoda, że pożegnaliśmy się z Side w tak nerwowej atmosferze, bo obóz był w sumie bardzo udany. Cieplutko, zielone boiska, niezła obsługa - wspominał Mirosław Mosór, wtedy kierownik drużyny, a dziś wiceprezes klubu.

Rok temu Ruch był animatorem zgrupowania - również w Turcji - które przeszło do historii śląskiej piłki. Wtedy to jednym samolotem wyleciały na riwierę cztery śląskie klubu: Ruch, Górnik Zabrze, Piast Gliwice i Podbeskidzie Bielsko-Biała.

- Mam nadzieję, że na jednym razie się nie skończy. Dostrzegam wyłącznie plusy takiego wyjazdu, a jeżeli z czasem okaże się, że coś było nie tak, to przecież w kolejnym roku będzie okazja, żeby to naprawić - podkreślał Wojciech Borecki, prezes "Górali".

Niestety skończyło się właśnie na jednym razie. Turcja nie jest już tak bezpieczna, jak przed rokiem, co sprawiło, że kluby - w tym Ruch - zaczęły szukać nowych baz na zimowe zgrupowania.

Ruch ma pod tym względem duże doświadczenie. W przeszłości niebiescy jeździli po świecie, jak mało który polski zespół. Ruch przygotowywał się do sezonu w USA, w Iranie, czy w Maroku. Mirosław Mosór, wspomina też wyjazdy do NRD, a także do " Richtig Fajnych Niemców ", czyli do RFN-u.

Arabskie wesele

Do wspomnianego Maroka Ruch wyjechał zimą 2002 roku pod wodzą trenera Bogusława Pietrzaka, który odpowiada dziś w chorzowskim klubie za szkolenie młodzieży. - Byłem w Afryce pierwszy raz w życiu i zaskoczyło mnie, w jaki sposób Arabowie traktują kobiety. Oni ich nie zauważają, tak jakby ich w ogóle nie było. Na ulicach mężczyźni, w sklepach mężczyźni, w barze mężczyźni, na targu mężczyźni. Byliśmy też świadkami arabskiego wesela i tam też bawili się sami mężczyźni. Kobiety siedziały same w oddzielnej sali. Bardzo mi się to nie podobało. Dużym przeżyciem były też zakupy na targowiskach. Arabowie oczywiście chcieli się targować. Nawet nie wiedziałem, że w drużynie mam takich fachowców, niektórzy piłkarze potrafili zbić cenę nawet i o 200 procent. O dziwo, Arabowie i tak byli zadowoleni. Urzekły mnie też krajobrazy oraz stare miasto w Rabacie i Casablance - opowiadał nam wtedy szkoleniowiec.

Ruch pracował też zimą na Węgrzech i w Grecji, gdzie trafił za namową Krzysztofa Warzychy. "Gucio" zabrał wtedy zespół na wycieczkę na Akropol, a także załatwił bilety na mecz Panathinaikosu z AEK Ateny.

W tym roku zimową bazą zespołu z Cichej po wielu latach przerwy znowu będzie Cypr, a konkretnie Nikozja. Niebiescy ostatni raz trenowali na wyspie w latach 90-tych, gdy trenerem zespołu był Orest Lenczyk.

Czego mogą się tam spodziewać gracze zespołu z Chorzowa? Na przełomie stycznia i lutego pogoda na Cyprze bywa kapryśna. Zdarza się, że deszcz uniemożliwia spokojną pracę. Trener Waldemar Fornalik jest jednak dobrej myśli.

- Byłem zimą na Cyprze trzy lub cztery razy. Pewnie, że zdarzało się i tak, że zdrowo popadało, ale nie na tyle, żebyśmy z tego powodu odwoływali treningi. Zresztą w Turcji bywa o tej porze roku podobnie. Też przecież zmagaliśmy się z zalanymi boiskami czy porywistym wiatrem. Niczego nie można wykluczyć, ale wszyscy jesteśmy dobrej myśli - podkreśla szkoleniowiec.



Który klub zdobędzie wiosną najmniej punktów?
Więcej o: