Ruch Chorzów. Czas na pierwszy sparing. Ku przestrodze mecz z Żyliną...

Ruch Chorzów rozpoczyna serię zimowych sparingów środowym meczem z czeską drużyna SFC Opava.
Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Niebiescy od początku tygodnia pracują nad formą w Kamieniu koło Rybnika. - Początek był ciężki. Mieliśmy bardzo intensywny trening, popołudniowe zajęcia z piłką też były dosyć ciężkie, ale to jest normalne w okresie przygotowawczym. Żeby mieć siły na cały sezon, musi być w tym okresie czas, w którym po prostu pracujemy ciężej. Można powiedzieć, że "wypruwamy się" do końca, ale to później procentuje w sezonie - mówi Michał Koj, obrońca niebieskich.

W minionym roku, zarówno wiosną, jak i jesienią, piłkarzom Ruchu nie można było zarzucić braków w przygotowaniu fizycznym. - W Ruchu wykonuje się pod tym względem bardzo dobrą pracę. Mam nadzieję, że teraz będzie podobnie. Dobrze przepracujemy zarówno to zgrupowanie, jak i to na Cyprze, dzięki czemu będziemy w dobrej formie na ostatnie dziewięć kolejek rundy zasadniczej i potem na rundę finałową - dodaje Koj.

W środę zespół najpierw będzie pracował w hali, a po południu rozegra pierwszy zimowy sparing. Rywalem niebieskich będzie dziewiąta drużyna czeskiej pierwszej ligi SFC Opava.

Jeżeli ktoś uważa, że wyniki meczów sparingowych nie są ważne, to ku przestrodze przypominamy mecz z roku 2013. Ruch - również w Kamieniu - zmierzył się wtedy z MFK Żylina i przegrał aż 2:9.