Błękitni Stargard wznowili treningi. Są nowe twarze

W poniedziałek zawodnicy Błękitnych Stargard rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej. Drużyna musi utrzymać się w II lidze.
Podopieczni Krzysztofa Kapuścińskiego zimują w strefie spadkowej, na szesnastej lokacie. Wiele wskazuje jednak na to, że wiosnę rozpoczną sklasyfikowani o pozycję wyżej i ze znacznie większymi szansami na zachowanie ligowego bytu. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują bowiem, że z drugoligowych rozgrywek wycofa się Okocimski Brzesko, który zajmował miejsce w środku tabeli. Ten fakt może znacząco pomóc w wyścigu o utrzymanie.

W poniedziałek Błękitni rozpoczęli przygotowania do nowej rundy. Na treningu pojawiło się pięciu nowych zawodników, którzy będą sprawdzani przez najbliższy tydzień. To bramkarz Przemysław Wróbel (Raków II Częstochowa), obrońcy Mateusz Bany i Tomasz Kamiński (obydwaj Bałtyk Koszalin), a także Przemysław Wichłacz (Miedź II Legnica) oraz Arkadiusz Jasitczak (Drawa Drawsko Pomorskie). W środę do Stargardu ma natomiast przyjechać kanadyjski napastnik Maksym Kowal, który ostatnio podobnie jak Wróbel występował w Rakowie.

- W najbliższą sobotę gramy sparing z Kotwicą Kołobrzeg i po nim podejmiemy decyzję o przydatności testowanych zawodników - mówi trener Krzysztof Kapuściński. - Do zespołu dołączy trzech, maksymalnie czterech nowych piłkarzy. Po meczu kontrolnym z Gwardią Koszalin, który odbędzie się 23 stycznia, chcę mieć już zamkniętą kadrę.

Zespół ze Stargardu opuścił już Filip Łaźniowski, który był wypożyczony z rezerw Pogoni Szczecin. Na razie przygotowań z drugoligowcem nie rozpoczął też drugi z wypożyczonych, Jakub Okuszko. Jego usługami Błękitni są nadal zainteresowani, ale nie wiadomo czy powrotu nie zablokuje Pogoń, która chce wzmocnić kadrę rezerw przed walką o utrzymanie w III lidze. Na testach w Jagiellonii Białystok przebywa też podstawowy stoper Maciej Liśkiewicz. Kibiców zeszłorocznej rewelacji Pucharu Polski na pewno ucieszy jednak fakt, że w zespole najprawdopodobniej zostanie natomiast Ariel Wawszczyk. 30 stycznia Błękitni wyjadą na ośmiodniowe zgrupowanie do Bornego Sulinowa. Tam mają trenować już zawodnicy, którzy na pewno będą grali w Stargardzie na wiosnę.

- Przed nami trudne zadanie, ale dobrze, że coś się dzieje - mówi Kapuściński. - Mamy konkretny cel i musimy sobie już dzisiaj uświadomić co nas czeka wiosną.

O sukcesie wiosennej kampanii mają zadecydować nie tylko wzmocnienia, ale także doświadczenie zawodników znajdujących się w kadrze stargardzkiego zespołu.

- Przed sezonem mieliśmy inne cele, ale sytuacja w tabeli jest jaka jest. Piłka po raz kolejny pokazała jak bardzo jest nieprzewidywalna i teraz skupiamy się przede wszystkim na tym, żeby spokojnie się utrzymać - mówi bramkarz Błękitnych, Marek Ufnal. - Głównym celem w czasie przerwy była regeneracja psychiczna, ponieważ jesienią wytworzyło się naprawdę duże ciśnienie. Po pucharowej euforii zostaliśmy sprowadzeni na ziemie, a każdy rywal podwójnie się na nas motywował. To były ciężkie chwile, ale wiosnę rozpoczniemy już "oczyszczeni".

W pierwszej kolejce rundy rewanżowej (5-6 marca), drużyna Kapuścińskiego pojedzie do bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie - Nadwiślana Góra.