Koszykówka. Śląsk Wrocław bez szans w starciu z mistrzem Belgii

Śląsk Wrocław nie był w stanie nawiązać walki ze znacznie wyżej notowanym Telenetem Ostenda i przegrał swój drugi mecz w grupie Q FIBA Europe Cup.
Porażka Śląska nie jest niespodzianką nie tylko ze względu na wąską i mizerną, jak na pucharowe realia kadrę i słabą formę w ostatnich tygodniach. Telenet to rywal bardzo wymagający, z wysokiej europejskiej półki, który w poprzednim sezonie zgarnął wszystkie trofea w Belgii - mistrzostwo, Puchar i Superpuchar. Mało tego, przegrał tylko jedno z ośmiu rozegranych do tej pory spotkań w FIBA Europe Cup.

Do Wrocławia podopieczni Dario Gjergji przyjechali jak po swoje i kontrolowali spotkanie od pierwszej do ostatniej minuty. W pierwszej połowie pozwolili Śląskowi rzucić tylko 27 punktów. Po zmianie stron Belgowie dalej grali swoje i w trzeciej kwarcie prowadzili już grubo ponad 20-punktami. Ostatecznie zdeklasowali wrocławian, zwyciężając 86:59.

W zespole gości aż czterech graczy miało na koncie dwucyfrową zdobycz punktową. Najwięcej, bo 16 "oczek" zdobył Kyle Gibson. W ekipie gospodarzy wyróżnił się Jarvis Williams, który uzbierał na swoim koncie 21 punktów, siedem zbiórek i dwie asysty.

W meczu z Telenetem Śląsk musiał radzić sobie jeszcze bez nowych graczy - powracającego po pół roku przerwy do Wrocławia skrzydłowego Denisa Ikovleva oraz rozgrywającego Francisa Jonathana Hana, którzy podpisali kontrakty kilkadziesiąt godzin wcześniej. Obaj najszybciej pojawią się na parkiecie 10 stycznia, w ligowym spotkaniu przeciwko Polpharmie Starogard Gdański.

Śląsk Wrocław - Telenet Ostenda 59:86 (10:18, 17:23, 18:24, 14:21)

Śląsk: Williams 21, Jarmakowicz 9, Kowalenko 7, Jankowski 6, M. Kulon 5, N. Kulon 4, Chanas 4, Mróz 2, Stawiak 1, Sanny 0

Telenet: Gibson 16, Serron 13, Archie 12, Boukichou 10, Djordjević 8, Marelja 7, Marnegrave 6, Buza 5, Salumu 4, Gillet 3, Katić 2