FIBA Europe Cup. Rosa przegrała w Szwecji. Słabsza postawa liderów

Koszykarze radomskiej Rosy na pierwszy triumf w drugiej fazie FIBA Europe Cup, będą musieli jeszcze poczekać. W środę ulegli w Szwecji, Sodertalje Kings.
W ostatnich meczach wyjazdowych, koszykarze Rosy przyzwyczaili już swoich kibiców do tego, że nie najlepiej wchodzą w mecz, przegrywając pierwsze kwarty. Ta sytuacja powtórzyła się także w Szwecji. Wprawdzie po trzech minutach, to Rosa lepiej radziła sobie od przeciwników - zwłaszcza w defensywie - i prowadziła 6:2, ale później aż 16 punktów z rzędu zanotowali miejscowi.

Wprawdzie do końca kwarty, to Polacy byli górą, ale ta część pojedynku zakończyła się jednopunktowym triumfem Sodertalje.

Bardzo podobny przebieg miała również druga kwarta. Najpierw, przez połowę jej trwania dominowali Królowie ze Szwecji, by prowadząc już 37:24 - oddać inicjatywę przyjezdnym.

Beniaminek pucharowy z Radomia, na tyle skutecznie zagrał ostatnie minuty przed przerwą, że połowę zakończył z zaledwie czteropunktową stratą. W pierwszych 20. minutach radomianie najwięcej problemów mieli z upilnowaniem 33-letniego, i niezwykle doświadczonego Chorwata - Toni Bizaca, za to w drużynie Rosy najwięcej oczek na swoim koncie zapisał C.J. Harris.

Niestety tuż po zmianie stron, gra wiceliderów Tauron Basket Ligi, nadal pozostawiała wiele do życzenia, co skrzętnie wykorzystali Szwedzi. Pomimo, że Sodertalje, różnicą aż 31 punktów przegrało na inaugurację w Niemczech, to potwierdzało, że u siebie groźne jest dla każdego z rywali. Trzecie dziesięć minut zakończył rzut Christophera Czerapowicza i przed Rosą stało trudne zadanie, by w ostatniej ćwiartce, odrobić 12 punktów.

Jako, że miejscowi czwartą kwartę rozpoczęli od prowadzenia 6:2, to wynik wydawał się być niejako rozstrzygnięty. Od tego momentu goście zaczęli jednak grać agresywnie, stawiając m.in. obronę strefową. Ta jednak była bardzo nieszczelna i Królowie, nadal utrzymywali 10-ciopunktowe prowadzenie.

W 36 minucie pucharowego meczu było 79:70 dla reprezentantów klubu szwedzkiego, i wówczas o czas poprosił Vedran Bosnic. Wskazówki trenera, by penetrować strefę podkoszową rywali (nie było w tym czasie na parkiecie nominalnego centra) poskutkowały, i to jego podopieczni kosztem Rosy uzyskali pierwsze zwycięstwo w II fazie rozgrywek FIBA Europe Cup.

W następnej kolejce (13 stycznia), Rosa zagra na wyjeździe z Fraport Skyliners.



Sodertalje Kings - Rosa Radom 86:78

Kwarty: 21:20, 23:19, 23:16, 19:23.

Sodertalje: Pita 19, Lejasmejers 3, Bizaca 27, Bowlin 15, Joseph 6, Spires 4, Anderson 4, Czerapowicz 8.

Rosa: Thomas 2, Witka 15, Zegzuła 0, Harris 21, Szymkiewicz 11, Sokołowski 4, Adams 4, Bonarek 11, Jeszke 2, Hajrić 8.