Barry Douglas w szkockiej prasie o Macieju Gostomskim i swoim transferze do Lecha Poznań: Opłaciło mi się

- Wiele osób pytało mnie dlaczego zdecydowałem się na transfer akurat do Polski, ale te przenosiny bardzo mi się opłaciły - przyznaje obrońca Lecha Poznań, Barry Douglas na łamach dziennika ?The Scotsman?.
Barry Douglas przeniósł się z Dundee United do Lecha Poznań w czerwcu 2013 roku. Jak przyznaje, wiele ryzykował, ale transfer bardzo mu się opłacił. - Przekonałem się, że było warto, po tym jak zdobyliśmy mistrzostwo, a ja zyskałem wiarę we własne możliwości - przyznaje "Basher". - Pobyt w Lechu wciąż sprawia mi radość. Na początku tego sezonu było naprawdę ciężko, po tym jak kiepsko wystartowaliśmy. Ale to było nowe doświadczenie, z którego wszyscy wiele wynieśliśmy jako piłkarze - wyjaśnia.

Douglas wciąż nie umie wytłumaczyć przyczyn zapaści zespołu na początku sezonu, gdy na długie tygodnie Lech ugrzązł na dole tabeli. - Walczyliśmy by zdobyć chociaż jeden punkt w ekstraklasie, ale jednocześnie dobrze radziliśmy sobie w Europie. Udało nam się awansować do fazy grupowej Ligi Europejskiej, to był dla nas bonus - mówi Douglas.

- Gdy przyszedł nowy trener wszystko się zmieniło, wygraliśmy siedem meczów z rzędu - kontynuuje lechita. - Teraz jesteśmy w tym miejscu, w którym powinniśmy być. Znów mamy szanse na mistrzostwo kraju i awans do europejskich pucharów - przyznaje Douglas.

Lechita pomagał też Maciejowi Gostomskiemu w przenosinach do Szkocji. Kilka dni temu były bramkarz Kolejorza związał się półroczną umową z Glasgow Rangers. - Opowiedziałem mu trochę o klubie i o mieście. Powiedziałem, żeby pojechał i sam się przekonał - przyznaje Douglas. Szkockie media pisały o Gostomskim wówczas, że będzie bramkarzem drugiego wyboru. - On nie przyszedł tam, by być tylko numerem dwa. Jasno powiedział mi, że czuje szansę, by pokazać się z dobrej strony na Ibrox (stadion Glasgow Rangers - przyp. red.) - zapewnia Douglas. - "Gostek" ma wszelkie predyspozycje do tego, by być pierwszym bramkarzem. Myślę, że szykuje się ciekawa rywalizacja między nim, a Wesem Foderinghamem. Obaj są bardzo dobrzy, a do tego jest jeszcze Cammy Bell. Szykuje się ciekawa rywalizacja o miejsce w bramce - dodał lechita.

Douglas zdradza też szkockim dziennikarzom, że Maciej Gostomskim miał duży udział w mistrzostwie Polski. - Zwłaszcza w końcówce sezonu był dla nas ważnym piłkarzem. Miał jedną niesamowitą interwencję, która wciąż siedzi w mojej głowie. Dzięki niej wygraliśmy w maju w Gdańsku 2:1, co pchnęło nas do zdobycia tytułu - mówi. - Polska ma dobra reputację w szkoleniu bramkarzy, a Gostomski jest jednym z lepszych z nich - dodaje Douglas.