Sport.pl

Pogoń utarła nosa Lechowi i Legii. Adam Gyurcso Portowcem!

Pogoń Szczecin jest najbardziej aktywnym zespołem Ekstraklasy na początku stycznia. W sobotę zakontraktowała Kamila Drygasa, a we wtorek reprezentanta Węgier - Adama Gyurcso.
Gyurcso związał się z Pogonią 3,5-letnim kontraktem. Ma 24 lata i ostatnio występował w drużynie Videoton FC, która jest aktualnym mistrzem Węgier. Zawodnik jest nominalnym skrzydłowym, który może również grać jako napastnik. W obecnym sezonie wystąpił w 25 spotkaniach (liga, Puchar Węgier, europejskie puchary), w których strzelił dziewięć bramek i zaliczył cztery asysty.

- Bardzo się cieszę, że tutaj jestem - mówił na pierwszej konferencji prasowej. - Miałem sporo ofert, ale zdecydowałem się na Pogoń. Już po pierwszym spotkaniu widziałem, że klub jest bardzo zdeterminowany, aby mnie pozyskać. Zobaczyłem, że mogę być naprawdę ważnym ogniwem i mam nadzieję, że spełnię pokładane we mnie oczekiwana. Cieszę się, że mój transfer wzbudził takie zainteresowanie i chciałbym, aby kibice w Szczecinie mnie polubili.

Gyurcso od dłuższego czasu był pod obserwacją polskich klubów, a w ostatnich tygodniach walkę o podpis na kontrakcie toczyła dwójka rodzimych potentatów - Lech Poznań i Legia Warszawa. Do akcji po cichu wkroczyła jednak Pogoń, która dysponuje sporym zapleczem finansowym w postaci coraz większego wsparcia Grupy Azoty. Włodarzom Dumy Pomorza udało się przekonać Węgra, że warto wybrać właśnie Szczecin.

- Faktycznie mogę potwierdzić, że to my stoimy za tą transakcją. Więcej szczegółów zdradzić jednak nie możemy - mówi v-ce prezes Pogoni, Tomasz Adamczyk. - Tak naprawdę nie jest to wielka zmiana dla Adama. Jego były już klub ma podobne barwy oraz stadion - żartował.

Gyurcso faktycznie dobrze czuje się w granatowo-bordowych barwach i przez całą konferencję siedział w klubowym szaliku, który potem zabrał ze sobą. Dobry humor nie opuszczał także dyrektora sportowego Pogoni, Macieja Stolarczyka. Sfinalizował on już drugi po Drygasie duży transfer w ciągu ostatnich dni, a okienko transferowe dopiero się przecież rozpoczęło.

- Od dłuższego czasu szukaliśmy zawodnika o takiej charakterystyce i po wielu obserwacjach oraz analizach doszliśmy do wniosku, że to najlepsza kandydatura - mówi Stolarczyk. - Uważam, że może być wiodącą postacią w klubie. Może grać na obu skrzydłach, a dodatkowo ma instynkt egzekutora i świetnie wykonuje stałe fragmenty gry.

Największy od kilku lat transfer do Pogoni Szczecin, jeszcze mocniej zaostrzył apetyty kibiców Dumy Pomorza. Na razie nastroje są jednak tonowane.

- Zespół w czwartek rozpoczyna okres przygotowawczy i do tego czasu na pewno już nic się nie wydarzy - zapewnia dyrektor sportowy.

W kuluarach mówi się, że Pogoń dokona jeszcze przynajmniej jednego transferu. Nadal poszukiwany jest bowiem skrzydłowy.