Europejskie puchary i niespodziewany medal

Dziś kolejna porcja subiektywnego przeglądu najważniejszych wydarzeń sportowych w województwie podlaskim w 2015 roku. Teraz czas na lipiec, sierpień i wrzesień
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Wcześniej podsumowaliśmy już pierwsze półrocze 2015 roku (TU i TU), teraz czas na kolejne trzy miesiące.

Historyczna wygrana



Na początku lipca Jagiellonia rozpoczęła rywalizację w kwalifikacjach Ligi Europy. Pierwszym przeciwnikiem białostoczan była Kruoja Pokroje. 2 lipca Jagiellonia zagrała na Litwie. Podopieczni Michała Probierza zaprezentowali się przeciętnie i wygrali skromnie 1:0. Jedyną bramkę w ostatniej akcji meczu zdobył Karol Świderski. Co więcej białostoczanie strzelili gola gdy grali w osłabieniu, wcześniej drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Rafał Grzyb.

- Bramka na pewno cieszy, tym bardziej że na wagę zwycięstwa, i dzięki niej wracamy do Białegostoku z zaliczką przed meczem rewanżowym - mówił po spotkaniu Karol Świderski.

W rewanżu białostoczanie zdemolowali rywali. Jagiellonia wygrała aż 8:0, a tym samym po raz pierwszy w historii z kwalifikacji Ligi Europy nie odpadła na pierwszym przeciwniku.

- Takie wyniki w Europie są rzadkością, a my musimy dalej solidnie pracować - podkreślał wówczas trener Michał Probierz.

Gorąco na Cyprze



Kolejnym rywalem Jagiellonii w kwalifikacjach Ligi Europy była Omonia Nikozja. Przeciwnik ten okazał się przeszkodą nie do przejścia. Spotkanie w Białymstoku zakończyło się bezbramkowym remisem, gospodarze nie wykorzystali kilku dogodnych sytuacji do zdobycia goli. W rewanżu na Cyprze Jagiellonia przegrała 0:1.

- Wygrało doświadczenie. Widać, że Omonia ma bardzo doświadczonych zawodników. Nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji w pierwszym meczu w Białymstoku. Wiedzieliśmy, że tutaj w początkowych minutach będzie bardzo ciężko, bo mam młody zespół. Popełniliśmy prosty błąd przy stracie bramki. Do końca próbowaliśmy jednak powalczyć o bramkę dającą awans - mówił po spotkaniu Michał Probierz, a wizyta Jagiellonii na Cyprze do przyjemnych nie należała.

Podczas treningu białostoczan na murawie wylądowały kamienie. Noc przed meczem sympatycy Omonii hałasowali z kolei motorami pod hotelem, w którym mieszkała Jagiellonia. Podczas spotkania sympatycy Omonii zaprezentowali natomiast skandaliczną oprawę. Pojawiła się swastyka oraz napis: Nasi dziadkowie gonili was aż do Berlina.

Świetne starty



W lipcu odbywały się m.in. lekkoatletyczne młodzieżowe mistrzostwa Europy. Na zawodach w Tallinie dobrze wypadła m.in. Daria Zabawska. Zawodniczka Podlasia Białystok w eliminacjach rzutu dyskiem uzyskała rezultat 60,23 m, co było najlepszym wynikiem kwalifikacji i jej nowym rekordem życiowym. W finale wynik był już słabszy (59,06 m) i zajęła ona czwarte miejsce. Srebrny medal w Tallinie zdobyła natomiast Martyna Dąbrowska (UKS Bojary Białystok), która startowała w sztafecie 4x400 metrów.

W lipcu odbyły się też lekkoatletyczne mistrzostwach Europy juniorów. Na imprezie w szwedzkiej Eskilstunie złoty medal w rzucie oszczepem zdobyła Maria Andrejczyk (Hańcza Suwałki). Srebro wywalczył z kolei Artur Wasilewski z Podlasia Białystok, który biegł w sztafecie 4x100 m. Blisko podium była natomiast Klaudia Kardasz. Kulomiotka Podlasia Białystok zajęła czwarte miejsce.

W lipcu w Krakowie odbyły się również lekkoatletyczne mistrzostwa Polski. Reprezentanci województwa podlaskiego zdobyli na tej imprezie osiem medali. Złoto wywalczyła Kamila Lićwinko (skok wzwyż, Podlasie Białystok). Z kolei drugie miejsca zajęli: Marcin Jabłoński (400 m pł., Podlasie), Wojciech Nowicki (rzut młotem, Podlasie), sztafeta 4x100 m Bojar Białystok (Klaudia Konopko, Martyna Dąbrowska, Katarzyna Sokólska, Sylwia, Kasjanowicz), sztafeta 4x100 m Podlasia (Artur Wasilewski, Damian Czykier, Kamil Bijowski, Kamil Kryński), Damian Czykier (Podlasie Białystok, 110 m pł.), Kamil Kryński (Podlasie Białystok, 200 m). Brązy wywalczyła natomiast Daria Zabawska (Podlasie Białystok, rzut dyskiem).

Mikst wrócił



W lipcu Robert Mateusiak i Nadia Zięba po niemal dwuletniej przerwie znowu zagrali razem. Badmintoniści Hubala Białystok zajęli drugie miejsca na turnieju White Nights 2015 w Rosji. Mateusiak i Zięba przez lata byli najlepszą parą mieszaną w Polsce. Badmintoniści ci świetnie spisywali się też na arenach światowych (mistrzowie Europy, ćwierćfinaliści igrzysk olimpijskich), ale przez ostatnie dwa lata nie grali razem. Nadia Zięba zdecydowała się bowiem na macierzyństwo. Po powrocie mikst Hubala awansuje coraz wyżej w rankingu światowym i liczy na kwalifikację olimpijską.

Kolarze i siatkarze



W lipcu w Białymstoku odbyły się m.in. dwie dość spore imprezy. Nad zalewem w Dojlidach rozegrano turnieju Plaża Open 2015. W imprezie wzięło udział ponad 60 par siatkarzy. Najlepsi okazali się Katarzyna Kociołek/Dorota Strąg i Adam Parcej/Mateusz Radojewski.

W tym samym miesiącu w Białymstoku wystartował też XXVIII Międzynarodowy Wyścig Kolarski Niemen, czyli największy etapowy wyścig szosowy, który rozgrywany jest w naszym regionie.

Brązowy rzut



W sierpniu najlepsi lekkoatleci rywalizowali w Pekinie w mistrzostwach świata. Niespodziewanie z medalem z tej imprezy wrócił Wojciech Nowicki. Zawodnik Podlasia Białystok zajął trzecie miejsce w konkursie rzutu młotem. W ostatniej próbie posła młot na odległość 78,55 m i to był rzut na brązowy medal.

- Sport jest krótki, a życie długie, trzeba wykorzystać swoje pięć minut. Fajnie, że się udało zdobyć brązowy medal, ale ja tu przyjechałem nabrać pewności siebie, a najważniejszy jest przyszły sezon. W Rio trzeba będzie rzucać dalej - mówił po zdobyciu medalu Nowicki.

W Pekinie faworytką do medalu była natomiast Kamila Lićwinko. Do wysokości 199 cm konkurs układał się bardzo dobrze dla zawodniczki Podlasia Białystok. Potem jednak na wysokości 201 cm miała trzy zrzutki i ostatecznie została sklasyfikowana na czwartym miejscu. Wygrała Rosjanka Maria Kuchina przed Chorwatką Blanką Vlasić i swoją rodaczką Anną Chicherovą. Cała trójka skoczyła po 201 cm.

Kajakarki z kwalifikacją



W sierpniu w Mediolanie rywalizowali kajakarze. Na mistrzostwach świata nieźle spisała się Edyta Dzieniszewska-Kierkla. Zawodniczka Sparty Augustów była w składzie czwórki, która na dystansie 500 metrów zajęła czwarte miejsce. Medalu nie było, ale Polki zapewniły sobie miejsce w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro.

W Mediolanie w czwórce na 1000 metrów pływał natomiast Rafał Rosolski z Dojlid Białystok. Polacy popłynęli słabo w eliminacjach i nie awansowali do finału.

Powrót siatkówki



We wrześniu zainaugurowano nowy sezon w II lidze siatkówki. Do zmagań przystąpiły trzy męskie drużyny i jedna żeńska z województwa podlaskiego. Co ważne do rywalizacji centralnych wróciły zespoły z Białegostoku. Żeńska siatkówka ligowa w Białymstoku upadła w 2013 roku wraz ze spadkiem z ekstraklasy AZS-u. Teraz odbudować ją próbuje Białostockiej Akademii Siatkówki, która szkoli młodzież w szkołach. BAS wystawił drużynę męską oraz żeńską - obie radzą sobie całkiem nieźle.

Zwolniony trener



We wrześniu trener Zbigniew Kaczmarek decyzją zarządu klubu został zwolniony z I-ligowych Wigier Suwałki. Trener został zwolniony gdyż zespół słabo punktował i znalazł się tuż nad strefą spadkową.

- Ja wierzę, że ten zespół ma o wiele większy potencjał, a po wynikach nie było tego widać. Wspólnie z zarządem podjęliśmy decyzję o rozstaniu z trenerem. Nie jest to moja decyzja, ani dyrektora sportowego Jacka Zielińskiego, a wspólna zarządu - podkreślał Dariusz Mazur, prezes Wigier.

Siatkarz prezesem



Dość niespodziewana sytuacja jest obecnie w Ślepsku Suwałki. We wrześniu ogłoszono, że Wojciech Winnik, atakujący i jeden z najbardziej doświadczonych siatkarzy tej drużyny, będzie prezesem klubu.

- Zdaję sobie sprawę, że jest to niecodzienna sytuacja. Przede wszystkim bardzo ważne będą moje relacje z trenerem Dimą Skorij, bo przecież w czasie meczów to on będzie podejmował decyzje i może się zdarzyć na przykład, że będzie chciał zdjąć mnie z boiska. Ale jestem już po rozmowie z nim i ustaliliśmy pewne zasady i jak będziemy się ich trzymali to powinno być dobrze. Podczas treningów i na meczu on jest szefem. Oczywiście jeżeli zespół będzie wygrywał i wykorzystywał swój potencjał to zarządzanie klubem będzie znacznie łatwiejsze - mówił wówczas Winnik i jak na razie współpraca układa się chyba nieźle. Ślepsk jest wiceliderem I ligi.