Siatkówka. Jacek Grabowski: Nie było osoby, której z czystym sumieniem mógłbym powierzyć Impel Wrocław

Jacek Grabowski od kilkunastu dni dzieli stanowiska prezesa Impelu Wrocław z funkcją pierwszego trenera drużyny. W rozmowie na oficjalnej stronie klubu tłumaczy powody takiej decyzji.
Prezes klubu, a równocześnie trener zespołu. Wziął pan pełną odpowiedzialność za drużynę i za jej wyniki. Można zatem powiedzieć, że postawił pan wszystko na jedną kartę?

Jacek Grabowski: Tak to wygląda. Tak to komentuję i tak to też komunikuję. Zresztą myślę, że inaczej to trudno odebrać. Wspólnie z właścicielami i innymi osobami zaangażowanymi w zarządzanie klubem doszliśmy do wniosku, iż Nicola nie dał rady wnieść tego zespołu na wyżyny, czy na taki poziom jaki byśmy chcieli. Tak jak mówiłem, to już kilkakrotnie, nie było osoby, której z czystym sumieniem mógłbym powierzyć ten zespół i powiedzieć, że ta osoba da dużą gwarancję sukcesu. Decyzja była trudna, lecz z mojego punktu widzenia jedyna słuszna. Sytuacja jest trudna, bowiem w ORLEN Lidze nie jest łatwo. Niewiele dotychczas przegraliśmy, ale mamy bardzo silną konkurencję, co widać po naszym miejscu w tabeli.

Czy ustalił pan już grono osób, z którymi będzie współpracował w sztabie szkoleniowym?

Tak. Sztab pozostaje bez zmian. Moim asystentem będzie Marek Solarewicz. Również pozostałe osoby, które dotychczas były w sztabie szkoleniowym pozostają na swoich stanowiskach.

W mediach pojawiały się informacje, iż włoski szkoleniowiec Alessandro Chiappini był już o krok od Impelu. Czy jest w tym ziarno prawdy?

To tylko plotki. W niektórych mediach pojawiły się wręcz artykuły mówiące o tym, że trener Chiappini jest blisko czy wręcz bardzo blisko naszego klubu. Natomiast ja powiem autorytatywnie, że nie odbyłem ani jednej rozmowy na ten temat z trenerem Chiappinim, także w ogóle nie podejmowałem tego tematu.

Cała rozmowa z prezes i trenerem Impelu Wrocław Jackiem Grabowskim TUTAJ.