Górnik Zabrze. Leszek Ojrzyński: Maciek Korzym i Michał Janota popełnili błąd

- Maciej Korzym i Michał Janota? Musimy być przygotowani na to, że nie będziemy już mogli na nich liczyć - przyznaje Leszek Ojrzyński, trener Górnika Zabrze.
Czy Górnik Zabrze odbije się od dołu tabeli? Podyskutuj na Facebooku >>

Podając ostatnio listę zawodników, którzy tej zimy mogą odejść z Górnika Zabrze, wymieniliśmy m.in. nazwiska Macieja Korzyma i Michała Janoty. Przede wszystkim za sprawą problemów, które mogą skończyć się dla nich zakazami stadionowymi. Przypomnijmy - w październiku duet z Zabrza i Wojciech Trochim, pomocnik GKS-u Katowice, wybrali się na mecz Piasta Gliwice z Koroną Kielce, by obejrzeć go razem z szalikowcami gości. Problem jednak w tym, że cała trójka znalazła się w grupie, która weszła na stadion z pominięciem procedur, a więc w nieprawidłowy sposób. Jako pierwszy zarzuty złamania przepisów ustawy o imprezach masowych i nielegalnego wtargnięcia na obiekt sportowy usłyszał Korzym, za moment usłyszą je pozostali. Policja zaś będzie wnioskować do prokuratury, by ta wydała im zakazy stadionowe.

Co na to Leszek Ojrzyński? - Czekamy na werdykt. Maciek i Michał nie wiedzieli, że wchodzą na stadion bezprawnie. Po prostu poszli za tłumem. Nie zmienia to jednak faktu, że popełnili błąd - przyznaje trener Górnika. Jednocześnie nie ukrywa, że dalsze występy na Roosevelta wspomnianej dwójki stanęły pod poważnym znakiem zapytania: - Sprowadziliśmy ich, żeby pomogli nam na boisku, a dzisiaj musimy być przygotowani na to, że nie będziemy już mogli na nich liczyć.

Obaj zawodnicy trafili do Górnika w sierpniu. Korzym rozegrał do tej pory 11 meczów, w których zdobył dwa gole, z kolei Janota pojawił się na murawie siedmiokrotnie. W końcówce jesieni obaj leczyli kontuzje.