TRANSFERY DO LECHA. Mateusz Szczepaniak - cel Lecha Poznań. Jakie są szanse?

Lech Poznań jest wśród klubów, które chcą pozyskać Mateusza Szczepaniaka, wyróżniającego się zawodnika Podbeskidzia Bielsko-Biała. Konkurencja jest jednak spora, a bliżej celu jest klub z rodzinnego miasta piłkarza - Zagłębie Lubin
Klubami, które chcą pozyskać Mateusza Szczepaniaka z Podbeskidzia Bielsko-Biała są Lech Poznań, Cracovia Kraków, Piast Gliwice i Zagłębie Lubin, które ma najwięcej szans, gdyż to zespół z rodzinnego miasta zawodnika. Mateusz Szczepaniak zaczynał w Lubinie (w parafialnym klubie Amico Lubin), potem wyjechał do drużyn młodzieżowych AJ Auxerre. Następnie grał już w Zagłębiu Lubin, a także Miedzi Legnica i KS Polkowice. Od zeszłego sezonu reprezentuje barwy Podbeskidzia Bielsko-Biała.

- Klubu, który chciałby pozyskać Mateusza zimą, musiałaby wykazać bardzo dużą determinację. Potrzebna jest również akceptacja ze strony Miedzi Legnica i Podbeskidzia. Rozmowy nie są łatwe- powiedział w rozmowie ze Sport.pl, Paweł Kopeć, menedżer zawodnika.

Szczepaniak w tym sezonie stał się kluczową postacią w Podbeskidziu, do którego jest wypożyczony z pierwszoligowej Miedzi. W 20 meczach strzelił sześć goli - najwięcej z całej drużyny. Dorzucił też dwie asysty. Dobre statystyki oraz solidna postawa w Ekstraklasie sprawiają, że klub z Bielska-Białej chciałby zatrzymać go u siebie na dłużej. Podbeskidzie w umowie wypożyczenia zapewniło sobie opcję pierwokupu w wysokości 250. tysięcy złotych, ale zawodnik musiałby zaakceptować pensję oferowaną przez bielszczan. - Na ten moment Szczepaniak jest zawodnikiem Podbeskidzia. Byłby cud, gdyby w zimie odszedł do innego klubu. Sytuacja w tabeli Podbeskidzia nie jest łatwa, ale Mateusz dobrze czuje się w zespole i chciałby pomóc w utrzymaniu. Niedawno otrzymaliśmy z Bielska-Białej pierwszą ofertę dotyczącą pozostania Mateusza w Podbeskidziu na dłużej, ale konkretne rozmowy podejmiemy dopiero po świętach. Mogę potwierdzić jedynie, że Podbeskidzie chce zatrzymać Mateusza na kolejne sezony - zaznaczył menedżer napastnika.

Mateusz Szczepaniak w Auxerre zobaczył piłkę z prawdziwego zdarzenia i nie ukrywa, że poprzez dobrą grę w Ekstraklasie chciałby wybić się wyżej. W trakcie rozgrywek, jego grę obserwowali wysłannicy zagranicznych klubów, głównie rosyjskich.