Gorąco na trybunach, twarda walka na parkiecie. Polski Cukier wygrał w Kutnie

Koszykarze Jacka Winnickiego zwyciężyli 74 do 67.
Był to dziewiąty triumf Twardych Pierników w tegorocznych rozgrywkach Tauron Basket Ligi. Zwycięstwo nie przyszło, jak zwykle w meczach przeciwko Polfarmeksowi Kutno, łatwo.

Mimo, że początek spotkania należał do Polskiego Cukru (4:0), to jednak w dalszej części pierwszej kwarty lepiej spisywali się gospodarze. W ekipie z Torunia zawodzili liderzy. Po sześciu minutach gry trener Jacek Winnicki posadził na ławce Łukasza Wiśniewskiego i Maxyma Kornijenkę, a po kolejnych dwóch Danny'ego Gibsona. Dzięki udanemu wejściu pod kosz rezerwowego Kamila Michalskiego, torunianie zniwelowali przewagę Kutna do 4 "oczek".

Już w drugiej odsłonie meczu trzeci faul osobisty popełnili rosły Stevan Milosević, a chwilę później Kornijenko, co wymusiło zmiany w sposobie gry Polskiego Cukru. Trzeba zaznaczyć, że obie drużyny skupiły swoją uwagę na twardej obronie, o czym może świadczyć niski wynik w połowie meczu. A także wielość koszykarskich przepychanek na parkiecie utrudniających zdobywanie punktów. I choć torunianie zdołali odskoczyć w tej kwarcie na odległość 6 "oczek", to jednak gospodarze za sprawą celnego rzutu wraz z końcową syreną Michała Gabińskiego zniwelowali przewagę do punktu.

Trzecia część rozpoczęła się od trafień zza linii 6,75 m mimo, że dotychczas zawodnicy obu drużyn rzadko się na to decydowali. Dzięki serii 8:0 Polski Cukier prowadził już 46 do 37. Kutnianie jednak nie zamierzali składać broni. Przy ogłuszającym dopingu swoich kibiców i dzięki kolejnym celnym "trójkom" wrócili do gry o zwycięstwo.

W kluczowej części meczu 4-punktową akcją popisał się Kornijenko (był faulowany przy celnym rzucie za 3, następnie trafił rzut osobisty), a ważne punkty z dystansu dorzucił niezawodny w istotnych momentach spotkań Gibson. I mimo, że Polfarmex za sprawą znanego z ubiegłorocznych występów w Toruniu Jarosława Zyskowskiego jr, odrabiał straty, to jednak nie był w stanie dogonić koszykarzy Jacka Winnickiego. Po celnych rzutach wolnych Wiśniewskiego, w kutnieńskiej hali rozległo się głośne "derby dla Torunia" wykrzyczane przez liczną grupę kibiców Polskiego Cukru.

W toruńskiej ekipie na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim Maxym Kornijenko (20 pkt., 7 zb.) oraz Danny Gibson (16 "oczek", 8 as.). Co warte podkreślenia, torunianie wreszcie nie zawodzili na linii rzutów osobistych (mieli ponad 82-procentową skuteczność). Byli jednak zdecydowanie gorsi w walce pod tablicami. Duet z Kutna Kevin Johnson - Michael Fraser zebrał tylko dwie piłki mniej niż cała drużyna Polskiego Cukru.

Kolejny mecz podopieczni Jacka Winnickiego zagrają w środę 23. grudnia w Ostrowie. Najbliższe spotkanie w Arenie Toruń zaś odbędzie się 30. grudnia. Do grodu Kopernika przyjedzie zespół Startu Lublin, który jako pierwszy w tym sezonie pokonał mistrza Polski z Zielonej Góry.

Polfarmex Kuto - Polski Cukier Toruń 67:74 (18:14, 16:21, 19:17, 14:22)

Polski Cukier: Kornijenko 20 (3), Gibson 16 (2), Wiśniewski 12 (1), Milosević 5, Michalak 4 oraz Cummings 9, Sulima 6, Michalski 2, Perka 0.

Najwięcej dla Polfarmexu: Parker 14 (3), Johnson (2) i Zyskowski jr (2) po 10.