Młodzież Wisły Kraków nie zawiniła, ale też nie zachwyciła

Wisła Kraków zmaga się z plagą kontuzji i trenerzy musieli w meczu z Pogonią Szczecin (0:1) postawić na młodzież. W wyjściowym składzie wybiegli: Jakub Bartosz, Krystian Kujawa i Kamil Kuczak, którzy przed spotkaniem mieli w sumie sześć występów w ekstraklasie. Zaprezentowali się przyzwoicie na tle bardzo przeciętnie grającej drużyny, ale do zachwytów daleko.
Dla 19-letniego Kujawy spotkanie z Pogonią było debiutem w ekstraklasie. W tym sezonie rozegrał 62 minuty w Pucharze Polski. Przeciwko Ruchowi Chorzów wystąpił w obronie, a nie tak jak w piątek - w środku pomocy.

Kujawa grał jak typowa "szóstka", rzadko przekraczał środkową linię boiska. To pozwalało Alanowi Urydze, częściej zapędzać się pod bramkę rywali. Niewiele jednak z tego wynikało.

W pierwszej połowie na plus Kujawie trzeba zapisać czysty wślizg zakończony odbiorem piłki w środku pola. W drugiej zanotował sporego minusa, gdy jego słabe podanie przejął Rafał Murawski i strzelił niecelnie z dystansu. Gra z przodu? Raz spróbował przerzutu do Kuczaka, ale piłka nie dotarła do skrzydłowego. Kujawa opuścił boisko w 75. minucie. Zmienił go Jakub Mordec, który także zadebiutował w ekstraklasie.

Najlepiej z trójki 19-letnich młokosów zaprezentował się Kuczak. Wcześniej skrzydłowy trzy razy wystąpił w ekstraklasie, ale w sumie zagrał 27 minut. Najwięcej, bo 18, w ostatniej kolejce przeciwko Lechii Gdańsk.

Znacznie lepiej wyglądała lewa strona Wisły z Kuczakiem i Cywką. Prawa z Łukaszem Burligą nie stworzyła żadnej groźnej akcji. W pierwszym kwadransie Cywka z Kuczakiem dwukrotnie przedarli się przez obronę gości i posłali piłkę w pole karne rywali. Gdy Cywka znajdował się pod bramką Pogoni, Kuczak odpowiedzialnie asekurował tyły. Pod koniec pierwszej połowy skrzydłowy oddał celny strzał na bramkę rywali. Uderzał z ostrego kąta i lekko, dlatego Jakub Słowik nie miał problemów z interwencją.

W drugiej połowie Kuczak był aktywny. Strzelił z woleja z 18 metrów, ale uderzenie zostało zablokowane. Zamienił się stronami z Burligą i toczył wyrównane pojedynki z obrońcami Pogoni.

Najbardziej doświadczony z trójki jest Bartosz. Podobnie jak Kuczak, miał trzy występy w ekstraklasie, ale za to 225 minut, z czego aż 160 w dwóch ostatnich spotkaniach.

To jednak jego stroną Pogoń przeprowadzała najgroźniejsze akcje. W 26. minucie Adam Frączczak minął go z łatwością i oddał celny strzał z około 20 metrów. Pewnie piłkę złapał Radosław Cierzniak.

Bartosz ofensywnie zaczął drugą połowę, ale szybko znowu popełnił błąd w defensywie. Wybiegający zza jego pleców Listkowski doszedł do sytuacji sam na sam z Cierzniakiem, ale bramkarz gospodarzy po raz kolejny w tym sezonie naprawił błąd kolegów. Kwadrans przed końcem prawy obrońca Wisły oddał celny strzał z około 25 metrów, a chwilę później zobaczył żółtą kartkę.

Warto jeszcze dodać, że w 83. minucie już trzeci gracz w tym meczu zaliczył debiut w ekstraklasie. Na boisko wszedł Szymon Witek.

Więcej o: