Sport.pl

Płoccy tenisiści stołowi szaleją w II lidze. Wrócą na salony?

- Przyjechałem do Płocka jako trener i zawodnik. Miałem zostać tylko na dwa lata, a jestem już ponad 20 - wspomina Janusz Rozner. W latach 90. był jednym z najlepszych tenisistów stołowych w Polsce. Od 16 lat jest prezesem klubu UKS Victoria Repro Płock, lidera II ligi
Na początku lat 90. płocki tenis stołowy miał swoje "pięć minut". Była I liga kobiet, ale do pełni szczęścia brakowało jeszcze sukcesu mężczyzn, którzy grali w trzeciej lidze. - W 1993 roku ówczesny prezes klubu SKS Magistrat Płock - później w nazwie był jeszcze Alumn - Tadeusz Szermiński, który był jeszcze porucznikiem milicji, przyjechał do mnie do Bielska-Białej. Zobaczył mnóstwo pucharów i zaproponował, żebym przeprowadził się do Płocka i pomógł jego drużynie. W ciągu dwóch lat awansowaliśmy do najsilniejszej ligi w kraju. Co ciekawe, mój kontrakt z płockim klubem miał obowiązywać przez dwa lata, a jestem już w Płocku 23 lata. W tym mieście poznałem swoją żonę, Izabelę Adamską, która grała w tenisa stołowego w I lidze. Podobnie jak moja córka Urszula. Teraz tradycje podtrzymuje moja wnuczka, 15-letnia Wiktoria, która jest niesamowitym talentem, dwukrotną mistrzynią Polski.

Po awansie w klubie SKS Magistrat doszło do zmian. Tadeusza Szermińskiego zastąpił ksiądz Józef Szczeciński. Całkowicie zmienił się skład. Z innych klubów przyszli m.in. Jarosław Kołodziejczyk (trener), Jaromir Pyrek, Jacek Wandachowicz, a także Australijczyk Saimon Gerada. Skład uzupełnił jeszcze utalentowany wychowanek, o którym wówczas mówiło się, że ma najlepszą rękę w Płocku - Maciej Jasiński.

- W pierwszym sezonie Alumn się utrzymał w najwyższej klasie rozgrywkowej, w drugim też. Ale ze względu na problemy finansowe nie byliśmy w stanie tego dalej pociągnąć - opowiada Rozner, który od 1999 roku jest prezesem, trenerem i zawodnikiem drugoligowego klubu UKS Victoria Płock. - W poprzednim sezonie byliśmy o włos od wywalczenia awansu o szczebel wyżej. W barażowym meczu o I ligę do zwycięstwa zabrakło nam jednego seta. Powinniśmy wygrać 6:4, a zremisowaliśmy 5:5 - nie może odżałować straconej szansy Rozner.

W tym sezonie Victoria ma nowy skład. Są w nim: najlepszy w klasyfikacji indywidualnej II ligi Maciej Chojnicki (w tym sezonie wygrał wszystkie mecze), Marcin Woskowicz (12 zwycięstw w 14 meczach), Michał Krzyżanowski (11 z 14) oraz Przemysław Siemieniako i Sebastian Jończyk (obaj rocz. 2000). Płoccy tenisiści stołowi bez porażki prowadzą w II lidze. W ostatnim meczu pokonali spadkowicza z I ligi, mocną ekipę Hals Wadwicz Warszawa 6:4. W niedzielę w ostatnim w tym roku występie zmierzą się we własnej hali (pl. Dąbrowskiego 2a) z Warmią Lidzbark Warmiński (początek godz. 11).

Ale nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie prezes firmy Repro Wojciech Gontarek, który pomaga finansowo klubowi. Człowiek, który zna się na sporcie. Sam też trenuje tenisa stołowego. Janusz Rozner nie ma wątpliwości, że gdyby nie Wojciech Gontarek, to Victoria nie miałaby czego szukać w II lidze.

Więcej o: