Sport.pl

Ekstraklasa. Piast Gliwice zagra z Lechem Poznań bardzo osłabiony! Bez Vacka i Nespora?

Wszystko wskazuje na to, że Piast Gliwice podejmie Lecha Poznań w ostatnim tegorocznym meczu ekstraklasy poważnie osłabiony. Na pewno nie zagra Kamil Vacek, a zagrożony jest występ Martina Nespora.
Kamil Vacek otrzymał w meczu z Legią Warszawa czwartą żółtą kartkę i w niedzielnym spotkaniu z Lechem Poznań będzie musiał pauzować. Dla lidera z Gliwic to bardzo poważne osłabienie. Czech to mózg drużyny Radoslava Latala. Zagrał w tym sezonie we wszystkich dwudziestu ligowych meczach Piasta, w których strzelił cztery gole i zanotował trzy asysty.

Jakby tego było mało poważnie zagrożony jest także występ przeciwko mistrzom Polski najlepszego strzelca Piasta, Martina Nespora! Czech nie dokończył ostatniego meczu z Legią z powodu kontuzji. Zszedł z boiska jeszcze w pierwszej połowie. - Od początku sezonu mam coś na nodze. Nawet nie wiem, co to jest. Dlatego zaraz po meczu jedziemy do szpitala zobaczyć, co da się z tym zrobić - mówił jeszcze po meczu napastnik w wywiadzie dla strony internetowej Piasta Gliwice. - Mam nadzieję, że szybko się z tym uporam, bo przeciwko Legii mogłem dać z siebie tylko sześćdziesiąt procent. Bardzo mi przykro z tego powodu, ale niestety bez sprawnej nogi nie da się grać w piłkę - mówi Nespor.

Na razie nie wiadomo, czy Czech będzie mógł zagrać przeciwko Lechowi Poznań. Po meczu z Legią miał przejść zabieg i nie wiadomo, jak długo potrwa jego powrót do treningów. - Ciężko jest mi prognozować. Dopiero po zabiegu zobaczymy, jak będę się czuł. Chcę zrobić wszystko, żeby w tym meczu wystąpić i móc zagrać na sto procent. I mam nadzieję, że tak będzie. Jak jednak już powiedziałem, wszystkiego dowiem się w najbliższych dniach - podkreślał Nespor. To byłaby już ogromna strata dla Piasta Gliwice. 25-letni Czech strzelił w tym sezonie osiem goli w dziewiętnastu meczach Piasta.

Sytuacja kadrowa Kolejorza jest dużo lepsza. Na pewno nie zagra pauzujący za kartki Darko Jevtić. Nie wiadomo, co z kontuzjowanym Gergo Lovrencsicsem i chorym Dariuszem Dudką. Reszta zawodników jest jednak do dyspozycji Jana Urbana. Mimo to, z powodu osłabień kadrowych niedzielny mecz lidera ekstraklasy z mistrzem Polski na zakończenie tegorocznych zmagań w ekstraklasie może nie być takim hitem, jakim powinien być. Początek spotkania w niedzielę o godz. 18 w Gliwicach.

Więcej o: