Górnik Zabrze. Kilku piłkarzy musi odejść. Kibice mogą domyślić się nazwisk

Tej zimy Górnik Zabrze chce pożegnać się z kilkoma zawodnikami. - Nie możemy jednak po prostu zerwać kontraktów. Czekają nas niełatwe rozmowy - mówi Marek Pałus, prezes klubu z Roosevelta.
Czy Górnik Zabrze odbije się od dna tabeli? Podyskutuj na Facebooku >>

O tym, że zimą Górnik Zabrze będzie chciał się rozstać z całkiem liczną grupą zawodników, wiadomo było już... w sierpniu. Przypomnijmy, że to wtedy - zaraz po zatrudnieniu Leszka Ojrzyńskiego - do zespołu dołączyło sześciu nowych piłkarzy. - Na dłuższą metę nie mogę mieć na treningu 30 ludzi. Musi być ich mniej - przyznawał szkoleniowiec Górnika. A teraz przychodzi czas na konkrety...

- Kadra jest zbyt szeroka - potwierdza Marek Pałus, prezes klubu. - Z kim zamierzamy się pożegnać? O nazwiskach nie będę mówił, choć tak naprawdę kibice i media mogą się ich sami domyślić. Kontrakty są jednak tak skonstruowane, że nie możemy ich tak po prostu zerwać. Czekają nas niełatwe rozmowy - podkreśla.

Jednocześnie do Zabrza ma trafić kilka nowych twarzy. Co ważne, nie będzie wśród nich dyrektora sportowego. Pałus: - Stawiamy na model współpracy trenera i zarządu, choć tak naprawdę Górnik działa w ten sposób już od dłuższego czasu. Nie można bowiem powiedzieć, że śp. Krzysztof Maj pełnił rolę dyrektora sportowego.