Korona Handball wygrywa w ostatnich sekundach

Trafienie Dominiki Więckowskiej trzy sekundy przed końcem meczu dały drugie z rzędu zwycięstwo na wyjeździe Korony Handball. Kielczanki pokonały Aussie Sambor Tczew 25:24.
- To był bardzo ciężki mecz. Graliśmy z rywalem, który jeszcze u siebie nie przegrał. Źle zaczęliśmy, mieliśmy trochę problemów. Potem dziewczyny zaczęły grać lepiej. Kluczem do wygranej była bardzo zespołowa gra od pierwszej do ostatniej sekundy. Nawet ostatnią akcję zagraliśmy zespołowo, bardzo przemyślanie - mówi Tomasz Popowicz, trener Korony Handball dla oficjalnej strony klubowej kieleckiego klubu.

Jeszcze w 38. minucie jego zespół przegrywał 13:17. Wtedy jednak kielczanki zdobyły aż pięć bramek z rzędu (kolejno dwa razy wracająca do gry Marta Rosińska, Magdalena Skowrońska, Alina Nowak i znów Rosińska). Od tego momentu trwała walka gol za gol. Minutę przed końcem na jedno bramkowe prowadzenie Koronę Handball wyprowadziła Agnieszka Małecka. Za chwile wyrównała jednak Maszuta. Trzy sekundy przed końcem pojedynku Dominika Więckowska zdobyła zwycięskiego gola.

13 lutego Korona Handball zagra na wyjeździe z MTS-em Żory.

Aussie Sambor Tczew - Korona Handball 24:25 (14:11)

Korona Handball: Januchta, Hibner - Więckowska 6, Rosińska 6, Małecka 4, Skowrońska 3, Zimnicka 3, Nowak 2, Kędzior 1, Rozmus, Tutaj.