Sport.pl

Szlachetna Paczka od Jagiellonii

Ani pani Ania Klepacka, ani jej dwóch synów, nie mieli pojęcia, że ich rodzinę z bazy Szlachetnej Paczki wybrali zawodnicy Jagiellonii. Chłopcom aż się szkliły oczy z wrażenia, kiedy w ich domu pojawił się piłkarz Sebastian Madera z prezentami. Ale szczodrze obdarowanych rodzin w ten finałowy weekend ogólnopolskiej akcji, tylko w naszym regionie, jest blisko tysiąc. Żadna rodzina nie została bez darczyńców.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

To już 15. edycja akcji "Szlachetna Paczka" i można powiedzieć, że przybrała ona skalę XXL, ale wciąż nie zatarły się w niej problemy konkretnych rodzin, wciąż możliwe jest spotkanie człowieka z człowiekiem, czuć też społeczną solidarność i odpowiedzialność. W całej Polsce w ten finałowy weekend - w którym przygotowane paczki docierają najpierw do specjalnych magazynów, a potem do potrzebujących - na pomoc mogło liczyć aż 20 tys. 771 rodzin. W naszym województwie jest ich dokładnie 978.

Żadna nie została bez paczki, a właściwie paczek, bo do jednego domu trafia nawet 30 mniejszych i większych podarunków.

- Przygotowują je całe rodziny, grupy znajomych, koledzy z pracy, jest więc praca zespołowa. Szacujemy, że podarunki dla jednej rodziny przygotowuje około 30 osób. Olbrzymia praca należy też do wolontariuszy, których w naszym regionie mieliśmy około 500 - mówi Kacper Łaskarzewski z drużyny Szlachetnej Paczki w województwie podlaskim.

Marzenie o Nutelli

Zadaniem wolontariuszy najpierw było wyszukanie osób, które potrzebują pomocy - samotnie wychowujących dzieci rodziców, rodziny wielodzietne, takie, które zmagają się z chorobą czy niepełnosprawnością, osoby starsze i samotne. Z każdą z nich najpierw został przeprowadzony szczegółowy wywiad dotyczący życiowej sytuacji, a także potrzeb. Potem wolontariusze musieli to wszystko opisać. Darczyńcy mogli konsultować zakupy z opiekunami rodzin, a kiedy przyszła już pora na ich dostarczenie - wolontariusze mieli palce obklejone taśmą klejącą, aby zapakować setki pudeł w ozdobny papier. W weekend 12-13 grudnia trzeba je wszystkie rozwieźć.

- Nasza szkoła zachęca do wolontariatu, a jednocześnie co roku przygotowujemy też wspólnie w klasach paczki, więc jestem już darczyńcą od 5 lat. Tym razem pomagamy rodzinie, gdzie jest trójka dzieci w wieku 3, 8 i 9 lat, i w której rodzice są chorzy. Marzeniem tych dzieci była Nutella czy soczki w kartonikach ze słomką, coś, co nam się wydaje powszechnie dostępne. To mi otworzyło oczy na to, jak może wyglądać bieda - mówi Zuzia Rzemek, uczennica Zespołu Szkół Społecznych STO.

Paczka od piłkarzy

Jedną z obdarowanych w tym roku jest trzyosobowa rodzina, która mieszka w skromnym drewnianym domu przy ul Baranowickiej. Pani Anna Klepacka samotnie wychowuje dwóch synów, 8-letniego Damiana i 10-letniego Daniela. Sama była wychowanką domu dziecka, ma problemy z pracą, w szkole zawodowej nie zrobiła matury, bo dużo chorowała. Paczkę otrzymuje po raz pierwszy i nie chciała prosić o wiele. Mówiła o ubraniach dla dzieci, żywności, wspomniała, że robi pranie ręcznie, bo nie ma pralki.

I pralka pojawiła się w jej domu. Rodzina nie miała pojęcia, że właśnie ich wybrała drużyna Jagiellonii, która od kilku lat robi wspólnie Szlachetną Paczkę.

- Przyświeca nam taki sam cel, jak wszystkim biorącym udział w Szlachetnej Paczce, w te prezenty poszła cała moc Jegiellonii, składali się wszyscy chłopcy i mamy nadzieję, że przyniesie to dużo radości przed świętami potrzebującej rodzinie, w której są dwaj chłopcy -kibice. Człowiek cieszy się, kiedy może coś takiego podarować - mówi Sebastian Madera, który osobiście zawiózł prezenty do wybranej rodziny.

Dzieci były niesamowicie zaskoczone gośćmi, nigdy też nie widziały aż tylu paczek. Oprócz rzeczy najpotrzebniejszych, były i upominki od Jagiellonii z autografami, piłka nożna. Przedstawiciele klubu wręczyli także bilety na najbliższy mecz Jagi.

- Na pewno pójdziemy. Nie wiedziałam, że są tacy dobrzy ludzie - mówiła pani Ania.

Dla starszego chłopaka była jeszcze jedna miła niespodzianka. Daniel usłyszał, że od stycznia będzie mógł trenować w szkółce piłkarskiej i to chyba najlepszy prezent dla niego na zbliżające się święta.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o: