Wigilia przyjaciół Vive. Biskup Florczyk: Nasi zawodnicy uczą mnie cierpliwości [ZDJĘCIA]

- Piłkarze Vive uczą mnie cierpliwości i sprawiają, że więcej się modlę, tak jak w przerwie meczu z Barceloną - mówił biskup pomocniczy diecezji kieleckiej Marian Florczyk na wigilii przyjaciół Vive Tauron Kielce.
W Targach Kielce przyszło wielu przyjaciół kieleckiego klubu. Większość z nich życzyła prezesowi Bertusowi Servaasowi, jak i zawodnikom upragnionego zdobycia Ligi Mistrzów. - To był dla nas bardzo dobry rok. W pierwszej jego połowie zdobyliśmy podwójną koronę w Polsce i awansowaliśmy do Final Four Ligi Mistrzów i pokonaliśmy THW Kiel. W drugiej połowie roku wygraliśmy z Barceloną i wciąż mamy szansę na wygranie grupy. Pokonanie obrońcy trofeum nie było dla mnie żadną niespodzianką, bo jesteśmy już w czołówce najlepszych drużyn świata. A w lidze mamy pierwsze miejsce, oczywiście, jeśli wygramy w sobotę z Pogonią Szczecin. Mam nadzieję, że 2016 rok będzie jeszcze lepszy, okraszony wygraniem Champions League - mówił Bertus Servaas.

Holenderski sternik kieleckiego klubu otrzymał z rąk Sławomira Szmala oraz Michała Jureckiego specjalną koszulkę w stylu retro z okazji 50-lecia klubu.

Wśród zaproszonych gości nie mogło zabraknąć Mariana Florczyka. - Piłkarze ręczni Vive uczą mnie cierpliwości. Nie wiem, jak Julen Aginagalde co chwilę wytrzymuje to ciągłe szarpanie go na boisku. Sprawiają również, że więcej się modlę, tak jak w przerwie meczu z Barceloną - mówił Florczyk.