Developres SkyRes Rzeszów urwał seta mistrzyniom Polski

Trzeciej z rzędu porażki, a dziewiątej w tym sezonie doznały siatkarki Delelopresu SkyRes Rzeszów. W piątek rzeszowski zespół przegrał z Chemikiem Police, mistrzem Polski 1:3.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Meczem z Chemikiem Police zespół Developresu SkyRes Rzeszów kończył tygodniowe tournee, zaliczając Piłę, Bydgoszcz i Szczecin. Siatkarki trenera Mariusza Wiktorowicza w delegacji jednak nie błysnęły. Do Rzeszowa wróciły z trzema kolejnymi porażkami i po pierwszej rundzie rzeszowski zespół ma na koncie tylko dwa zwycięstwa. Developres przegrał ważne spotkania z PTPS Piła 0:3, Pałacem Bydgoszcz 1:3 i Chemikiem 1:3.

W Szczecinie rzecz jasna drużyna z Podkarpacia nie była faworytem. Chemik w tym sezonie jeszcze nie stracił punktów. Co więcej, oddał rywalom w ORLEN Lidze zaledwie dwa sety. Trener Developresu na mecz z mistrzem Polski zmienił nieco wyjściową "szóstkę". W kwadracie tym razem zostawił kapitan drużyny Joannę Kapturską, którą od pierwszych minut zastąpiła w ataku Magda Jagodzińska. Na środku siatki w miejsce Magdaleny Hawryły zagrała natomiast Dominika Nowakowska.

Niespodzianka Developresu

Rzeszowianki rozpoczęły piątkowe spotkanie bez kompleksów. Skazywane na pożarcie przyjezdne na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:6. Głównie dzięki pomocy rywalek, które od początku miały problemy ze skutecznością (36 procent w pierwszym secie) i popełniały proste błędy. Gospodynie szybko odrobiły dwupunktową stratę, ale rzeszowski zespół dzielnie walczył. Wyrównana walka trwała do stanu po 14. Wtedy pięć kolejnych akcji zakończyło się punktami dla mistrzyń Polski. Serię rozpoczęła Isabel Yonkaira Paola Pena, a skończyła Aleksandra Jagieło atakiem z obiegnięcia. Wówczas wydawało się, że emocje w premierowej odsłonie się skończyły. Wysokie prowadzenie uśpiło jednak siatkarki Chemika. Developres dysponując przyjęciem na poziomie 61 procent, głównie za sprawą Justyny Raczyńskiej (5 pkt w pierwszym secie) i Jagodzińskiej (4 pkt), zdołał odrobić straty! Ta druga doprowadziła do remisu po 23 i po 24. Końcówka natomiast należała do Katarzyny Warzochy. Środkowa Developresu popisała się dwoma z rzędu punktowymi serwisami i w Szczecinie nieoczekiwanie rzeszowianki prowadziły 1:0.

15 procent skuteczności Developresu

Porażka wyraźnie obudziła mistrzynie Polski, które drugą odsłonę rozpoczęły od szybkiego prowadzenia 5:2. Wtedy szybko zareagował trener Wiktorowicz, który poprosił o czas. Przerwa pozwoliła na chwilę nieco uspokoić grę. Rzeszowianki wciąż jednak goniły wynik. Po skutecznej "kiwce" Jagodzińskiej Developres przegrywał 7:9. Wtedy mistrzynie Polski włączyły wyższy bieg i po kilku minutach szybko odskoczyły. Po ataku w trzeci metr Katarzyny Gajgał-Anioł Chemik prowadził 14:8. Tym razem przewagi siatkarki trenera Cuccariniego nie roztrwoniły. Co więcej, jeszcze ją powiększyły. W dużej mierze przez błędy w ataku Developresu. Skuteczność w tym elemencie w drugim secie wyniosła zaledwie 15 procent. Gdy pomyliła się Agata Skiba rzeszowianki miały jedenaście punktów mniej (9:20). Ostatecznie skończyło się łatwym zwycięstwem Chemika do 12.

Będą zmiany w Developresie?

Początek trzeciego seta wyglądał podobnie do poprzedniej odsłony. Izabela Kowalińska już na początku wypracowała przewagę drużynie z Polic, która na pierwszą przerwę techniczną schodziła przy prowadzeniu 8:4. Rzeszowianki zdołały odrobić straty. Zanotowały serię 5:1, głównie dzięki błędom rywalek. Po bloku na Pene był remis 9:9. Zawodniczkę z Dominikany zmieniła Anna Werblińska. Przyjmująca zrobiła różnicę. Szczególnie trudną zagrywką. Werblińska m.in. dwukrotnie zapunktowała serwisem i Chemik znów odskoczył (14:9). Kolejną, tym razem trzypunktową serię mistrzynie Polski zanotowały od stanu 15:11. Po atakach Jagieło, Kowalińskiej i błędzie rzeszowianek Developres przegrywał 11:18. Rozpędzone gospodynie dopełniły formalności i po zwycięstwie do 15 były krok od wygrania jedenastego meczu z rzędu w ORLEN Lidze.

Chemik siłę pokazał również w czwartym secie. Ten rozpoczął się od sześciu kolejnych punktów dla mistrzyń Polski, które w kolejnych minutach kontrolowały poczynania na boisku. Developres natomiast miał spore problemy z przebicie się przez blok rywalek, co w konsekwencji skończyło się szybką porażką. Ostatecznie Chemik pokonał rzeszowski zespół 3:1. To dziewiąta porażka drużyny prowadzonej przez trenera Wiktorowicza w jedenastym meczu.

Niewykluczone, że po powrocie do Rzeszowa w zespole dojdzie do zmian. Zarząd klubu nie jest bowiem zadowolony z postawy drużyny w pierwszej rundzie. Developres w obecnym sezonie miał walczyć o ósme miejsce w tabeli. Tymczasem po 11. kolejkach ma na koncie 4. punkty. Rzeszowianki jak dotąd wygrały tylko dwa razy, w dodatku po pięciosetowych pojedynkach z SK bank Legionovią Legionowo i KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

CHEMIK POLICE3
DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW1
Sety: 24:26, 25:12, 25:15, 25:15

Chemik: Bełcik, Gajgał-Anioł, Jagieło, Kowalińska, Mróz, Pena i Maj-Erwardt (libero) oraz Montano, Wołosz, Werblińska.

Developres: Cabajewska, Warzocha, Jagodzińska, Skiba, Nowakowska, Raczyńska i Filipowicz (libero) oraz Kapturska, Otasević,Wańczyk Bonczewa, Borek (libero), Głaz.

MVP: Kowalińska