Zielona Góra szczęśliwa dla Polek. Wicemistrzynie olimpijskie pokonane

Reprezentacja polskich piłkarek ręcznych gotowa do mistrzostw świata. Biało-czerwone w ostatnim sprawdzianie przed wyjazdem do Danii pokonały w Zielonej Górze Czarnogórę 28:26. Mistrzostwa w Danii rozpoczną się 5 grudnia.
Mecz z wicemistrzyniami olimpijskimi zamknął czas przygotowań polskiego zespołu do mistrzostw świata. W Zielonej Górze Polki wyraźnie czuły zbliżający się mundial, bo zagrały twardo, z zębem, tak jakby nie była to towarzyska potyczka, ale już pierwsze spotkanie o punkty na duńskim turnieju. Zresztą zapowiadał to trener biało-czerwonych Duńczyk Kim Rasmussen. - To dla nas bardzo ważny mecz, tylko z nazwy towarzyski - mówił. - Dlatego liczymy na wsparcie kibiców, cieszymy się, że znów tu jesteśmy [Polki grały w Zielonej Górze w marcu 2014 r., pokonały Portugalię w eliminacjach do mistrzostw Europy - red.].

Teraz Zielona Góra znów okazała się szczęśliwa dla "Aniołków Rasmussena". Z tą jednak różnicą, że na zwycięstwo Polki musiały się zdecydowanie bardziej napracować niż półtora roku temu. Na słynącą z twardej obrony Czarnogórę Polska odpowiedziała... twardą obroną. Po słabszym początku (Polki przegrywały 2:4), defensywa biało-czerwonych udanie się zazębiła. W 14. min podopieczne Rasmussena prowadziły po raz pierwszy (6:5). Nie uciekły jednak daleko skutecznie odpowiadającemu rywalowi, dopiero po rzucie Joanny Gadziny tuż przed przerwą, wypracowały sobie trzybramkową przewagę.

Tuż po zmianie stron było 16:12, za chwilę 17:13 i... coś się nagle zacięło w trybach dobrze pracującej polskiej ekipy. W pojedynku na obrony, lepiej zaczęły sobie radzić zawodniczki z Czarnogóry. W 43. min był remis 19:19, a później przyjezdne długo prowadziły dwoma bramkami, ostatni raz w 53. min (22:24). Ostatnie słowo należało jednak do Polek, którym w ostatnich minutach nie zabrakło sił na szybkie ataki. Do remisu, po dwóch trafieniach, doprowadziła Monika Kobylińska, a Iwona Niedźwiedź wyprowadziła polski zespół na prowadzenie, którego "Aniołki Rasmussena" już z garści nie wypuściły.

- Świetnie, że udało nam się powstrzymać rywalki i skutecznie przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść - mówiła Aneta Łabuda. - Trybuny nas niosły do wygranej, dobrze gra się w Zielonej Górze, byłam tu po raz drugi, to dobre miejsce na rozgrywanie meczów reprezentacyjnych.

Duńskie mistrzostwa świata rozpoczną się 5 grudnia. Biało-czerwone w grupowych spotkaniach zmierzą się z Kubą, Szwecją, Holandią, Angolą i Chinami. Tak Polki zagrają w grupie B: z Kubą (5 grudnia, godz. 18.30), ze Szwecją (6 grudnia, godz. 20.45), z Chinami (8 grudnia, godz. 18.30), z Angolą (9 grudnia, godz. 18.30), z Holandią (11 grudnia, godz. 18.30).

POLSKA - CZARNOGÓRA 28:26 (14:11)

Polska: Wysokińska, Gawlik - Kobylińska 4, Gadzina 4, Zalewska 3, Stasiak 3, Niedźwiedź 3, Achruk 2, Kudłacz-Gloc 2, Zych 2, Kulawińska 2, Stachowska 1, Pielesz 1, Sądej 1, Jochymek, Łabuda.

Czarnogóra: Rajcić, Hasanić, Barjaktarović - Bulatović 9, Raicević 4, Radicević 4, Jovanović 3, Jauković 3, Pavicević 1, Ramusović 1, Mehmedović 1, Lazović, Klikovać, Malović.

WIĘCEJ INFORMACJI SPORTOWYCH SZUKAJCIE NA ZIELONA GÓRA.SPORT.PL