Podbeskidzie Bielsko-Biała. Podoliński: I jaka w tym sensacja?

PRZEGLĄD PRASY. Robert Podoliński, trener Podbeskidzia Bielsko-Biała ma dość ciągłych kontuzji i chce zmian w klubowym sztabie medycznym - czytamy w katowickim ?Sporcie?.
Kulisy sportowych wydarzeń na Śląsku. Dołącz do nas na Facebooku >>

Bartosz Jaroch, Bartłomiej Konieczny, Anton Sloboda, Lukasz Janić, Marek Sokołowski, Celestine Lazarus oraz Damian Chmiel. "Lista nieobecnych w Podbeskidziu tak w tym sezonie, jak i w poprzednich, jest zawsze jedną z najdłuższych w lidze. Ale to właśnie sprawa Chmiela była zapalnikiem" - stwierdza "Sport".

Skrzydłowy pauzował od września z powodu urazu więzozrostu barkowego. W listopadzie wrócił już nawet do gry w sparingu z Górnikiem Zabrze i miał wkrótce wystąpić w lidze. Niestety, doznał kolejnego urazu. Po nim trener Robert Podoliński zapowiedział zmiany w sztabie medycznym. - Uważam, że jest w tej kwestii w klubie wiele do poprawy. Jakość leczenia naszych zawodników pozostawia wiele do życzenia i będziemy czynić kroki w kierunku poprawy - powiedział trener. Pierwszą ofiarą zmian ma być pracujący w klubie od 10 lat masażysta Paweł Wisła.

- Trener ma prawo dobierać sobie członków sztabu. To oni mają się mu podobać, a nie on im. Dlaczego zawsze trener musi odpowiadać posadą za swoją pracę, a innych to ma nie dotyczyć? Tak jak trener jest rozliczany za wyniki sportowe zespołu, prezes za finansowe, tak masażysta za efekty swojej pracy. Nie ma w tym absolutnie nic sensacyjnego. Nikt nie powiedział, że masażysta w klubie to posada dożywotnia. Przeciwnie, w większości klubów trenerzy sami dobierają sobie współpracowników - tłumaczy Podoliński.