Liga Europejska. Lech Poznań nie zagra z Belenenses w optymalnym składzie. "Piłkarze muszą odpocząć"

- Długo rozmawialiśmy ze sztabem o tym, jaki skład zestawić na mecz z Belenenses. Wiemy, jaka jest szansa na awans, ale piłkarze też muszą odpocząć - zapowiada trener Lecha Poznań Jan Urban. Mecz z Belenenses o godz. 19 czasu polskiego.
Jan Urban zabrał do Lizbony osiemnastu piłkarz. Oprócz kontuzjowanych od dłuższego czasu Marcina Robaka i Dawida Kownackiego do samolotu nie wsiadł też Paulus Arajuuri. Finowi jednak nic nie dolega. - Nic mu nie jest, po prostu odpoczywa - wyjaśnił szkoleniowiec. To element strategii Urbana, który jak może stara się nie szafować siłami swoich zawodników. Trener Kolejorza nie widzi sensu, by zabierać piłkarza tak daleko na mecz, jeśli nie ma wobec niego planów, by zagrał i pomógł drużynie. - Same podróże też męczą - przekonuje. - Często jest tak, że wracamy z takiego meczu w nocy, albo nad ranem i za chwilę mamy kolejną długą podróż.

Poprzedni szkoleniowiec Lecha, Maciej Skorża często na mecze zabierał więcej niż osiemnastu zawodników i dopiero w dniu meczu podejmował decyzję o tym, którzy piłkarze będą w kadrze meczowej. Byli więc tacy zawodnicy, którzy pokonywali długą podróż tylko po to, by usiąść na trybunach. - Ja nie zwykłem brać całej kadry zespołu na mecz, tylko tych, których w danym momencie potrzebuje - wyjaśnia Urban. - Oczywiście zwolennicy tej strategii powiedzą, że tacy piłkarze nawet jeśli nie grają, to są blisko drużyny, widzą jak wygląda granie w Europie, zbierają doświadczenie. Ja biorę tylko osiemnastkę, bo to też męczy, a za chwilę mamy kolejne mecze - dodaje.

Nie ma więc co spodziewać się, że przeciwko Belenenses trener Urban zagra najsilniejszym składem. Do tej pory szkoleniowiec przyzwyczaił już wszystkich do tego, że w każdym meczu stosuje rotacje, ale ranga spotkania i ogromna szansa na wyjście z grupy Ligi Europejskiej mogły budzić nadzieje, że tym razem szkoleniowiec złamie swoją zasadę. Nic z tego, bo w niedzielę mistrzów Polski czeka kolejne ważne spotkanie z Lechią Gdańsk. - Długo rozmawialiśmy ze sztabem o tym, jaki skład zestawić na mecz z Belenenses. Na pewno będą zmiany, bo moim zdaniem muszą być - kończy Urban.