Sport.pl

Premiera filmu dodatkową atrakcją futsalowego meczu Pogoni 04

?Szczecin jest w moim sercu? to film dokumentalny o koszykarzu Wilków Morskich Szczecin Macieju Majcherku. Doczeka się swojej premiery już w najbliższą niedzielę w Azoty Arenie.
Czemu film o Majcherku nie zostanie zaprezentowany przed jednym ze spotkań Wilków, ani czemu koszykarski klub nie zaangażował się w promocję wydarzenia? Krótkiej i w pełni wyjaśniającej odpowiedzi nie ma. Główny autor filmu - Adam Wosik - przed rokiem był rzecznikiem prasowym Wilków Morskich, ale zaraz na początku sezonu rozstał się z klubem i teraz nie ma między nimi współpracy.

Ale publiczność futsalowej Pogoni to też kibice koszykówki, więc...

- W imieniu wszystkich twórców zapraszam na premierę filmu dokumentalnego "Szczecin jest w moim sercu". Dzięki uprzejmości Miejskiego Klubu Sportowego Pogoń 04 Szczecin jego pokaz odbędzie się

w hali Azoty Arena tuż przed meczem ligowym Pogoni 04 z FC Toruń - poinformował Adam Wosik.

Premiera filmu na wielkim telebimie w niedzielę o godz. 12.30. Mecz futsalowy od 14. Na Arenę za darmo wejdzie młodzież do 18 lat. Pozostali zapłacą 6 zł za film i mecz P04.

- Marzenia, ich realizacja, nagły i niespodziewany "upadek", a na końcu mozolny i długotrwały powrót do życia. Tak w skrócie wyglądało 12 miesięcy z życia sportowca, który z powodu bardzo bolesnej kontuzji musiał przerwać swoją karierę - opisuje Wosik.

Maciej Majcherek to jeden z najbardziej znanych szczecińskich koszykarzy. Grał jeszcze w starym SKT Szczecin, gdy te w 2001 r. rozgrywało ostatni sezon w ekstraklasie, później występował w AZS Radex (II i I liga) i kilka lat temu trafił do Wilków.

- To także potomek sportowej rodziny, która "od wieków" jest z Grodem Gryfa związana. Scenariusz filmu o Macieju Majcherku zbudowało życie. Zupełnie niespodziewane zerwanie więzadła krzyżowego w dramatyczny sposób zahamowało rozwój jego sportowej kariery. Zdarzenie to zburzyło w całości pierwotne założenia filmu i nadało dokumentowi zupełnie innego charakteru - mówi Adam Wosik.

W tym sezonie Majcherek długo nie grał w ekstraklasie, ale w ostatnią sobotę wystąpił przez kilka minut w meczu ze Startem Lublin. Punktów nie zdobył, ale najważniejszy był ten powrót do boiska ligowe po prawie rocznej przerwie.