Korona Handball prowadziła już 17:10, ale przegrała

Pierwszoligowej Koronie Handball nie udało się utrzymać wysokiego prowadzenia z pierwszej połowy. Kielczanki przegrały na wyjeździe z KPR-em Kobierzyce 28:32.
Podopieczne Tomasza Popowicza zagrały w bardzo osłabionym składzie. Oprócz Marty Rosińskiej, która jeszcze nie wróciła do treningów, zabrakło również podstawowej lewoskrzydłowej - Izabeli Kaźmiruk oraz Karoliny Mochockiej. Podstawowa kołowa, która ostatnio była w niezłej dyspozycji, na czwartkowym treningu doznała kontuzja i nie mogła pomóc drużynie. Ich brak był widoczny w grze Korony Handball. Kielczanki w pierwszej połowie radziły sobie jeszcze bardzo dobrze - w 22. minucie prowadziły nawet aż 17:10. Już do przerwy rywalki odrobiły cztery bramki, a tuż na początku drugiej części dogoniły kielczanki (20:20). - Niestety zabrakło nam sił w tym meczu. Nasza ławka rezerwowych była za krótka - przyznał Tomasz Popowicz, trener Korony Handball.

W następnej kolejce jego zespół w drugim meczu z rzędu na wyjeździe (będzie takich aż pięć) zmierzy się z AZS-em UMCS-em Lublin.

KPR Kobierzyce - Korona Handball 32:28 (17:20)

Korona Handball: Januchta, Hibner - Tutaj 5, Skowrońska 5, Nowak 5, Małecka 4, Rozmus 3, Więckowska 3, Czubaj 1, Zimnicka 1, Kędzior 1, Cwynar.